NA KOLEJOWE ROZKŁADY JAZDY

Błądzę nocą po obcym mieście
Mając nadzieję, że dojdę wreszcie
Nogi mnie niosą a wokół cisza
Szukam drogi do dworca Kalisza
Z oddali słychać pociągu piski
I oto widzę! To dworzec kaliski
Mała to jednak dla mnie pociecha
Rozkład zmienili a pociąg odjechał

Reklamy

I CO DALEJ….

Na mój chłopski rozum nasz koniec już bliski
Bo nie dali się posłowie odpędzić od miski
Chociaż premier wygłosił przemowę płomienną
O oszczędzaniu co dla nas jest rzeczą bezcenną
To oni jak warchoły tak przegłosowały
Że subwencje dla partii jednak pozostały
Tutaj mam pytanie, napiszcie czy myślicie?
Gdy pełne ich koryto, nam poprawi się życie