PIOTR, PIOTROWA I PIECZEŃ WIEPRZOWA

Zaprosili Piotr z Piotrową
Na niedzielę raz teściową
W menu wieprz pieczony będzie
Bo mamusia jest na względzie

By wieprz nie był przepieprzony
Piotr był zwrócił się do żony
Twoja ręka w tym jest lepsza
Ty popieprzysz dzisiaj wieprza

Ależ Piotrze z mojej strony
Gorszy wieprz gdy przesolony
Zamiast dyrdymały pieprzyć
Mógłbyś lepiej mnie popieprzyć

Wieprza wnet w piec trzeba włożyć
Potem można już chędożyć
Więc Piotr mocno zachęcony
Wziął przytulił się do żony

Wieprz już w piecu kolor zmienia
A Piotr pieprzy bez wytchnienia
Smród po kuchni się rozchodzi
Cóż gdy on wciąż nie dochodzi

Kiedy skończył wrzasnął fo-pa
Straszna się zrobiła szopa
Bo przez twoją chęć pieprzenia
Cały wieprz do wyrzucenia

2 myśli na temat “PIOTR, PIOTROWA I PIECZEŃ WIEPRZOWA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s