GÓRAL PRZED SĄDEM

Proszę Wysokiego Sądu
Ja siedziałem se na zrębie
Nic wielkiego nie robiłem
Ot dłubałem sobie w zębie

Wtedy cepra zobaczyłem
Co szedł od Morskiego Oka
Gapiąc się na moją babę
Która wlazła do potoka

Rzekłem mu by się odwrócił
Bo mi spokój dziś się marzy
On na skałę się przewrócił
Jego pech że dziesięć razy

5 myśli na temat “GÓRAL PRZED SĄDEM

  1. Sam to miałem co u Ciebie i to podwójnie. Cóż tego nikt nie odwróci!
    To, że rubryka „tu bywam” zeszła mi na dół, to skutek tych zmian na blogu nad którymi jeszcze do końca nie panuję.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s