MONOLOG PRZED ZAŚNIĘCIEM

Cóż zamierzasz panie w trzecim tysiącleciu
Względem tego świata i moim osobliwie
Bo to co dziś widzę lękiem mnie napawa
Chociaż sam na wszystko spoglądam życzliwie

Nie rozumiem jednak czemu tolerujesz
Tych faryzeuszy którzy co niedzielę
Nadaremno imię twoje przyzywając
Udają pobożnych w niejednym kościele

Potem nie bacząc na żadne przykazania
Napełniają kiesy łupiąc wszystkich wkoło
Ty czasem zagrzmisz błyśniesz piorunami
Nie jest prostym ludziom na ziemi wesoło

Nasze drogi także jakoś się rozchodzą
Bo zanika wiara że lepiej być może
Stąd jeśli łaska użyj swojej mocy
Nie raz pokazałeś że potrafisz Boże

4 myśli na temat “MONOLOG PRZED ZAŚNIĘCIEM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s