KTO PROSI… TEN DOSTAJE

 

Tak nie można to grzech przecie,
Uporczywie się wzbraniała,
Jedna panna w toalecie,
Odmawiając swego ciała.

 

On wciąż nowe argumenty,
Jej przedstawiał, aż mu rzekła,
Przestań być już taki spięty,
Po czym sama raka spiekła.

 

Chociaż konsekwencje grożą,
W imię Ojca jego Syna,
Ja już czuję „wolę Bożą”,
Niech dobrodziej więc zaczyna.

 

😦

7 myśli na temat “KTO PROSI… TEN DOSTAJE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s