NA PEWNE SYROPY

Gdy otwieram oczy
tuż po szóstej z ranka,
wnet przybiega do mnie
moja żona Hanka.
Niesie mi do picia
napój z żurawiny
pomieszany wespół
ze smakiem maliny.
Oboje po szklance
duszkiem wypijamy
a potem namiętnie
długo się kochamy.
Wznoszę zatem pean
stąd do Neapolu,
niech żyją syropy
rodem z Herbapolu.

2 myśli na temat “NA PEWNE SYROPY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s