O… DECYBELACH

Gdy warczała panienka z Kórnika

niczym wydech starego gazika,

wtedy ją facet prześlicznie

ściszał organoleptycznie.

Za pomocą własnego tłumika!

4 myśli na temat “O… DECYBELACH

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s