WALENTYNKI POETYCKIE (wspomnienie)

Temat sprzed roku, ale miły więc wspominam. Jeden z portali satyrycznych
zamieścił moje zwycięskie satyry. Skoro inni mogą czytać, to
wy tym bardziej.

TADEUSZ HAFTANIUK KONKURS “POETYCKIE WALENTYNKI 2017″

I MIEJSCE

NOWATORSKIE SATYRY NA MIŁOŚCI SZCZEGÓLNE

***

To jest prawdziwy związek z miłości
rąbie ją bowiem co dzień od rana
Mnie to nie dziwi bo on to górnik
ona zaś czarna węglowa ściana

***

W ich związku ciągle nie ma potomstwa
chociaż się spuszcza co dzień w nią z rana
Mnie to nie dziwi wszak on to kopacz
ona zaś studnia ocembrowana

***

Głośno przeklina kiedy ją dyma
przez dwie godziny w lesie za górką
Mnie to nie dziwi on jest kierowcą
ona zaś dętką z maleńką dziurką

***

Często ją pruje aż wokół świszcze
niezwykłe to spółkowanie
Mnie to nie dziwi on jest żaglowcem
ona zaś falą na oceanie

***

Czuje spełnienie kiedy w niej kończy
ta piękna miłość trwała latami
Mnie to nie dziwi ona jest szkołą
on maturzystą przed wakacjami

4 myśli na temat “WALENTYNKI POETYCKIE (wspomnienie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s