O PIĄTKOWYM GRZYBOBRANIU

Choć to lato a nie jesień,
zbieram już podgrzybki, kanie,
nie jest wszakże tajemnicą,
że uwielbiam grzybobranie.

Fajnie bowiem z przyjaciółmi
móc z przyrodą integrować,
zaś udane zbiory w domu
przy kieliszku podsumować.

Popijając często – gęsto
zaśpiewamy sobie śmiało,
żeby grzybów w polskich lasach
nigdy nam nie brakowało.

Wziąłem wolne za nadgodziny, pojechałem do lasu i wcale nie żałuję. Dwóch koszyków naraz dawno już nie nazbierałem:

Opieńka miodowa

Photo0670

Borowik, podgrzybek, aksamitka

Photo0673

Photo0676

12 myśli na temat “O PIĄTKOWYM GRZYBOBRANIU

  1. Nie znam się na grzybach, jednak od czasu do czasu lubię zjeść jakieś, oczywiście z tzw. ,,wiadomego źródła”. 🙂

    Z tego co wiem to udało się parę kawałków śledzia kupić. Za to nie było nigdzie moich ulubionych kabanosów z łososia. Widać asortyment zależy od wielu czynników.

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Panie Tadeuszu, na zdjęciu z koszykami wygląda Pan jak strudzony kowboj.
    Któregoś dnia nabrałam chęci na opieńki i kupiłam pudełko na rynku. Chciało mi się, dopóki nie przyrządziłam. Naczytałam się o chitynowych skórkach i one przyćmiły mi niewątpliwą wartość grzybów.

    Polubione przez 1 osoba

  3. gratuluję grzybobrania …ja chyba lubię bardziej zbierać niż jeść
    tym bardziej,że są grzyby które można zjeść tylko raz a aksamitka to u nas
    nazywa się zajączek …do najbliższego lasu mam ok.80km więc to już wyprawa 🙂
    pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  4. Szczerze mówiąc to specjalnie nie mam gdzie zbierać grzybów (jakbym lubił i się znał), betonowa dżungla to niezbyt dobre miejsce na takie działania. A lasy w bliskiej okolicy Warszawy też pewnie nie są za dobre pod względem ich czystości, tyle dróg wokół, osiedli itp.

    To na pewno, z dnia na dzień będzie więcej i więcej wydarzeń obracających się wokół jednego święta. Owszem nie ma co dyskutować specjalnie, bo okazja w listopadzie niesamowita. Z drugiej strony niektóre wydarzenia towarzyszące przynajmniej dla mnie ocierają się o absurd (np. na tym pikniku było 100 odbić piłki dla Niepodległej). A może po prostu źle podchodzę to tego? Sam nie wiem.

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s