SATYRA NA MIŁOŚĆ NIEODWZAJEMNIONĄ

 

Było mi miło kiedy cię brałem,

sąsiedzi wkoło mi zazdrościli,

ja szczęściem wtedy się napawałem,

wierząc w potęgę trwającej chwili.

 

Nic w życiu jednak nie bywa wieczne,

czeka mnie teraz posiłek jarski,

a wszystko przez tę twoją nie stałość,

moja niedolo… franku szwajcarski.

 

Jeśli Bóg i sąd dopomogą w poniedziałek zostanę emerytem a piątkowy wyjazd na strzelanie mógł być ostatnim wyjazdem.

Photo0715

 

 

 

 

20 myśli na temat “SATYRA NA MIŁOŚĆ NIEODWZAJEMNIONĄ

  1. Odpowiem wierszykiem: CI CO Z FRANKAMI ŚLUBY POBRALI, DZISIAJ BEZ DACHU NAD GŁOWĄ ZOSTALI. OBIECYWAŁ POMOC NASZ PREZYDENT DUDA, LECZ PRZYGŁUP NIE TAKIE OBIECYWAŁ JUŻ CUDA 🙂 Może będę pierwszym który życzy wesołej doli emeryta 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. A ja nie romansowałam ani z frankiem, ani ze złotym ani z żadną inną walutą. Nigdy nie brałam żadnych pożyczek ani kredytów, choć bywało biednie. U mnie zawsze aktualne było powiedzenie „na tyle krawiec kraje, na ile mu materiału starcza”. Musiałam nieraz ostro się gimnastykować, żeby starczyło, ale dałam radę. Teraz śpię spokojnie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s