NO, TO SIĘ POROBIŁO…

Na niespodzianki w czasach zarazy z męskiego punktu widzenia:

Maj za pasem chce się bzykać
lecz człek waha się troszeczkę,
bo sam nie wie co odkryje,
kiedy zdejmie jej… maseczkę!

 

Za to na działce ruszyło. Na razie za sprawą dzielnej wnuczki Kingi, która posadziła cebulę. Prognozy jednakże niewesołe, bo ziemia jak popiół.

kinga

A na mieście takie klimaty…

misio

38 myśli na temat “NO, TO SIĘ POROBIŁO…

      1. Też mam taką świadomość, świat się zmienia na naszych oczach..przed chwilą to samo napisałam u Molekułki.. (u Ciebie jeszcze nie bylam)

        Wnusia dzielnie pomagała
        cebulka urośnie wspaniała
        może pogoda się wzruszy
        i zmieni się cuś w sprawie suszy 😉

        aa i maseczki – wierszyk uśmiecha
        ..uśmiech śle z rana i agnecha 😀
        pozdrawiam

        Polubione przez 1 osoba

  1. Gdyby nie to, że Sztaudynger zszedł był z tego świata pół wieku przed pandemią, to bym pomyślał, że to spod jego pióra, czy też (nomen – omen) piórka. Piszesz zacne fraszki. A ode mnie w prezencie na śmiałość:

    Raz śmierć kozie, ryzyk – fizyk,
    gdyby pszczółka nie bzykała,
    mimo braku rozczarowań,
    smutne by to życie miała.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s