„CHEŁM MIASTO WSCHODU WARTE ZACHODU”

Te podziemia, to jedna z większych atrakcji mojego miasta. Unikatowa na skalę światową. Zapraszając do obejrzenia, rzecz komentuję stosownymi limerykami:

 

Są w mieście Chełmie atrakcje światowe
można użyć słowa, że unikatowe.
Tutaj trochę reklamy,
turystów zapraszamy.
Bo, to prawdziwe podziemia kredowe!

 

Zapytał w Chełmie chłopak dziewczynę:
– Jak, można podnieść adrenalinę?-
Jeżeli jesteś zuchem,
to spotkaj się z Bieluchem.
On cię powiedzie w podziemną krainę!

 

36 myśli na temat “„CHEŁM MIASTO WSCHODU WARTE ZACHODU”

  1. Gdy chcieliśmy w zeszłym roku zajechać do Chełma, właśnie o tych podziemiach czytałam. Nie starczyło nam czasu, ale o atrakcji pamiętam. Chcę zobaczyć to i chełmską synagogę.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Pisałam na swoim blogu o podziemiach kredowych w Chełmie. Pozwolę sobie tutaj wkopiować fragment swojego postu, skoro jest zainteresowanie. Mam nadzieję, że Autor bloga nie będzie złościł się na mnie za to.

      Dawno… dawno temu… ludność w ramach działalności gospodarczej „na czarno”, każdy pod swoją piwniczką, wydobywała kredę, która służyła jako bielidło do twarzy, proszek do czyszczenia zębów, a także metali. Nic tak pięknie nie wyczyściło srebra, jak kredowy proszek lub maść. Krążą wieści, że z kredowych bloków budowano domy. Naukowcy stwierdzili jednak, że jest to podobna do kredy opoka.
      Popyt na kredę był, więc korytarzy powstawało coraz więcej i… więcej.

      A jak pod ziemią spotkało się kilku ‘górników’, tworzono skrzyżowania i rozgałęzienia. Gdy trafiło na siebie dwóch niezgodnych i jeden drugiemu nie chciał ustąpić, mijali się piętrowo. Korytarze więc przypominają poplątaną pajęczynę. W jednym miejscu się łączą, w innym rozmijają albo biegną wielopoziomowo. Niektóre przebiegają nawet na głębokości 25 metrów.

      W XIX wieku podziemne chodniki zaczęły się zapadać i władze zabroniły wydobywać kredę. W czasach grabieżczych najazdów na miasto chroniła się w nich ludność, chowano tam skarby. Podczas II wojny światowej schronienie w kredowych podziemiach znajdowali liczni Żydzi.

      Z czasem o kredowym labiryncie zapomniano…

      Aż do lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy to sam przypomniał o sobie. W centrum Chełma zapadła się ulica, tuż przy zabytkowym budynku, w którym między innymi znajdowało się przedszkole. Budynek nie zawalił się i stoi do dziś, ale w przedszkolnym korytarzu zapadła się podłoga i popękały ściany. Z pomocą sióstr zakonnych, mieszkających po drugiej stronie korytarza, przedszkole ewakuowano. Pamiętam to doskonale, ponieważ dyrektorką owego przedszkola była moja Mama.
      Innym razem niemal znikła jadąca ulicą ciężarówka, zapadając się w kredzie. Ulicę naprawiono, podziemia wzmocniono i udostępniono turystom.

      Polubione przez 3 ludzi

      1. No to mam potwierdzenie na piśmie:)) Bo internetowe słowo pisane liczy się nawet więcej niż papierowe.
        Cieszę się z zaliczenia do grona Chełmian – jestem zauroczona tym miastem i jego mieszkańcami, których poznałam. Niech się Wam wiedzie jak najmilej:)

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s