ŻYCIE JAK W MADRYCIE

Nie od dzisiaj wiadomo, że babcia to skarb prawdziwy:

Nadeszła ta chwila
czas przerwać paciorki
listonosz dostarczył
rentę dla seniorki

pomyślała babcia
ech mój dobry Boże
dziś Redemptorystom
wreszcie coś odłożę

jeszcze nie zdążyła
rozdzielić na kupki
kiedy wnuczek krzyknął
dałabyś na chrupki

wnuczka wyciągnęła
rączki do patronki
babuniu kochana
wrzuć coś do skarbonki

zięć od samochodu
też odwrócił głowę
teściowo czas zmienić
opony na nowe

jeszcze córka z kuchni
dzwoniąc talerzami
zapytała mamo
jak tam z wakacjami

tu się sprawa rypła
bilans na zakręcie
jutro babcia weźmie
kredyt w Providencie

Po ponad roku nieobecności zabrałem żonę na działkę. Wnuczki miały frajdę, bo im plotła ekologiczne bransoletki z sitowia. Ja nie omieszkałem zajrzeć na rydze, są na ogół wszędzie, ale te większe robaczywe.

Aha… trafiłem jeszcze na taki okaz, ciekawe czy dadzą jej urosnąć:

30 myśli na temat “ŻYCIE JAK W MADRYCIE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s