WCZESNOJESIENNIE

Wrzesień to czas grzybobrania.

Hajże w las, przecież to znacie,

każdy lubi przy wódeczce

zjeść borowik w marynacie!

Mnie się trafiły kanie! Borowików jak na lekarstwo, ale ten widok też cieszy serducho.

Sytuacja na wschodniej granicy nie napawa optymizmem! Mają wprowadzać stan wyjątkowy. Polski budżet zaś, oparty na wpływach ze sprzedaży napojów wysokoprocentowych, może się zachwiać. Moja rada krótka:

Mając na uwadze biznes

rodzimego monopolu,

nie wpuszczajmy emigrantów,

co nie piją alkoholu.

35 myśli na temat “WCZESNOJESIENNIE

  1. Trafnie podglądasz współczesną sytuację. Zresztą to świetny czas dla satyryków, bo tyle nagromadzonej głupoty świat jeszcze nie widział. Nawet grzyby trują…
    Serdeczności zasyłam

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s