NIE CHCIAŁBYM WYKRAKAĆ…

Ogólnie słaby ze mnie prorok, ale pewne rzeczy, udaje mi się przewidzieć. Ostatnio, głośno się zrobiło o cenach węgla i benzyny, więc komentarz do sytuacji limerykiem:

Zakochana panienka z Muszyny,
swemu chłopcu raz na urodziny,
wiązkę chrustu przyniosła.
Chwila była podniosła,
więc dodała pół litra… benzyny!

Na działce mam parę kupek chrustu, gorzej z benzyną:

Nagrodą za poprzedni konkurs, była książka mistrza Sztaudyngera, więc się namiętnie zaczytałem:

37 myśli na temat “NIE CHCIAŁBYM WYKRAKAĆ…

  1. Hm, a zapłaciłeś za chrust? Zgłosiłeś leśnikom? Żaden chrust nie jest za darmo, dlatego nieopłacony może być zarekwirowany, niestety.
    Gratulacje, jesteś nagradzaną gwiazdą.
    Zasyłam wiele serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

  2. W Warszawie średnio jest możliwość znalezienia chrustu. Na swoje szczęście nie potrzebuję, może jeszcze na działce (którą sprzedaliśmy) by się mógł przydać jakoś.

    🙂 Wiek starszego juniora osiągnąłem chyba. Dziękuję za życzenia urodzinowe.

    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

  3. Ciekawa jestem rozmowy pomiędzy optymistą a pesymistą [ja];
    limeryk na czasie; ale ta zakochana panienka z Muszyny;
    zamiast benzyny [drogiej] mogła dorzucić podpałkę ;
    ale kłócić się z nią nie będę; bo kto bogatemu zabroni 🙂

    Przestroga kłótnikowi

    Z mędrcem i z głupcem nie tocz zwady,
    Żadnemu bowiem nie dasz rady.

    Jan Sztaudynger

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s