ŻYCIE JEST WALKĄ…

Minął prawie miesiąc, który spędziłem z żoną w ośrodku rehabilitacji, mając ograniczony dostęp do internetu, co skutkowało brakiem nowych wpisów i komentarzy. W wieku 62 lat po raz pierwszy skorzystałem z dobrodziejstw NFZ-u i przy okazji rehabilitacji żony, sam za poradą lekarza zaaplikowałem sobie parę zabiegów na mój biedny kręgosłup. Wrażenia bardzo pozytywne, więc może to kiedyś powtórzę!

Kampania prezydencka w toku, więc nie byłbym sobą, gdybym nie zabrał w niej głosu:

Dyrektywa od Torunia
popłynęła niczym łodzie
na intencję reelekcji
pość o chlebie i o wodzie

Pomyślałem sobie w duszy
będąc wieścią zniesmaczony
nie dołożę Dudzie głosu
bez golonki dzień stracony

Mam albowiem swoje zdanie
słysząc takie dziwne treści
więc za nowym prezydentem
będę pościł dni czterdzieści

Walczymy z materią nawet w łóżku:

Photo1529

Photo1521

 

DZIEŃ DZIADKA A.D. 2020

Witajcie!

W ostatnim czasie popełniłem kilka, według mnie niezłych limeryków, które dzisiaj zaprezentuję:

Fan Martyniuka w Hradec Kralowe,

krzyczał, że wchodzą porządki nowe:

– Na pohybel moherom

dzisiaj modę otwierom,

na benefisy disco – polowe!

 

WIEŚĆ SIĘ ROZESZŁA AŻ DO KAMPALI,

ŻE DZIŚ ZEUSA ARESZTOWALI.

CHOĆ POSIADAŁ ON HERĘ

ZAŻEGNALI AFERĘ,

ALBOWIEM ONI  SEKS UPRAWIALI!

 

Raz komunista, co zwiedzał Ugandę,

wywołał na mieście niemałą grandę.

Żeby mieć jakąś przykrywkę,

wynajął był… tanią dziwkę,

by potem wciskać jej swą propagandę!

 

Uspokajał teściową zięć w Bończy:

-Niech mamusia modlitwy zakończy!

Egzorcyzmy są zbyteczne

samoloty dziś bezpieczne.

Każdy lot wszak na ziemi się kończy!

 

Dzień Dziadka ze wszech miar udany. Prezenty trafione, choć moja fryzura na laurce wielce awangardowa!

Photo1516

Photo1517

Na koniec rąbek tajemnicy i zdjęcie ze ścianki. Byłem na castingu, teraz pozostaje czekać na telefon.Oby zadzwonił!

kolo1

DOLCE VITA EMERYTA

Niech nikt nie wmówi dzisiaj wam,

że Tadek daje ciała,

po prostu piszę teraz mniej,

bo wódka podrożała!

 

Na trzeźwo zaś rymy nijak mi się nie układają…

Photo0766

W konkursie piwa „Dębowe” trzeba było w tytule filmu, książki, sztuki teatralnej itp. zamienić jedno słowo na „Dębowe”.Ja zaproponowałem parafrazę filmu „Mężczyźni kochają blondynki”, więc wyszło „Mężczyźni kochają Dębowe”. Dostałem nagrodę:

Photo1505

Dzisiaj przyszła paczka z zakąską, więc nie muszę wychodzić do sklepu:

Photo1512

FAJNIE, KIEDY MIŁOŚĆ JEST ODWZAJEMNIONA

Jeśli ktoś myślał, że będzie o miłości do kobiety, to niewiele się pomylił, bowiem jedno z drugim jest powiązane. Bywalcy tego bloga z pewnością wiedzą, że jestem zagorzałym fanem złocistego trunku, co już nieraz prezentowałem na łamach. Browary niewątpliwie to doceniają, nagradzając mnie na różne sposoby. Oto nasze ostatnie dowody uczucia:

82191054_2539055343038957_2755168125350576128_n

Photo1461

Photo1464

Photo1473

Pilsner Urguell nie gorszy:

pilsner

Photo1472

NA ZDROWIE!!!

COME BACK

Witajcie!

Długo mnie nie było na blogu, ale winna temu była „siła wyższa”. Musiałem się zająć chorą żoną a to wymaga dużo czasu. Nie chcę się rozpisywać ze szczegółami, bo to tragedia osobista, nadmienię tylko, byście uważali na kleszcze. Ten pieprzony pajęczak potrafi z człowieka zrobić roślinę. Powrót do zdrowia trwa, widać poprawę, mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu i rehabilitacji. Wracam, że tak powiem z przytupem, chwaląc się ostatnim w roku numerem „Angory”, gdzie znalazłem swoją satyrę.

Photo1443

Photo1445

 

SUWALSKIE LIMERYKI LATEM

Jak co roku, właśnie zakończył się konkurs pod wyżej wymienionym tytułem. Trzeba było napisać limeryki o motoryzacji i nowo powstałej obwodnicy Suwałk. Oto moje, niestety niedocenione:

 

1
Kilometrów nadłożył gość z Niska,
kiedy wjechał do Suwałk przez rżyska.
Tuż przed miastem dał dupy,
chociaż stały tam słupy:
– Obwodnica w tych dniach będzie śliska!
2
Płatne dziewki dziś w Suwałkach narzekają,
że kierowcy w dawnych miejscach już nie stają.
Plują sobie wprost w brody,
bo im spadły dochody…
odkąd chłopy obwodnicą posuwają.
3
By odwiedzić swoją dawną kochanicę
wjechał szofer na suwalską obwodnicę.
Tak zarzucił po garach,
że się znalazł był w Żarach.
Kochanica kontempluje dalej chcicę!
4
Pewien driver jechał TIR-em od Budziska,
by na wieczór móc dojechać do Skarżyska.
Utknął w drodze niestety,
bo go Polskie winiety…
wyczyściły z pieniędzy do czysta.
5
Miał przygodę cny kierowca ze Świdnicy,
gdy pomykał raz do swojej bratanicy.
Chociaż stały tam znaki
wjechał biedak był w krzaki,
bo GPS mu nie sczytał obwodnicy.

Teraz najgorsze, zachorowała moja żona jest w szpitalu, więc  obecność swoją na blogach zawieszam do lepszych czasów.

MNIE JUŻ NIE WYDYMAJĄ

Może mnie ktoś oświeci, bo nie rozumiem! Na co liczą partie, które w sondażach mają po parę procent głosów, bo chyba nie na to, że przejmą władzę a po to się przecież startuje do wyborów. Zdegustowany kolejną próbą z ich strony, żeby znowu mnie wydymać postanawiam:

 

Trwa kampania przedwyborcza

wciąż roszady jakieś trwają,

a liderzy wszystkich partii

w obiecankach prześcigają.

Ja zaś do nich mam pytanie

bowiem kalkuluję zdrowo,

jak ten co po uszy w długach

może dawać coś na nowo.

Taki cwaniak jeden z drugim

żyje  kosztem podatnika,

lecz dla kraju miast profitów

tylko strata wciąż wynika.

Mając dosyć demagogii

sypnę piaskiem na ich tryby,

gdy nadejdzie dzień wyborów

ja wybiorę się na grzyby.​

 

Dzisiaj wygrzebałem stary ZK 120 i wyślę takie zdjęcie na konkurs. Przy okazji policzyłem, że razem z magnetofonem mamy ponad 100 lat:

Photo1280

Photo1283

POLITYKA PRZY NIEDZIELI

Wielu blogerów porusza tematy polityczne, czemu się specjalnie nie dziwię, ze względu na nadchodzące wybory. Wszystkie media, bez wyjątku, pokazują symulacje i prognozy, któż to od jesieni będzie dzielił synekury. Zniesmaczony całym tym piekiełkiem zacytuję wypowiedź Pawła Kukiza z którą trudno się nie zgodzić:

„Jedno pewne – nie ma durniejszej i bardziej bolszewickiej metody „wybierania” kandydatów na posłów. Te spory z potencjalnymi partnerami o to, kto ma być „jedynką” i gdzie, przerzucanie kandydatów z jednego miejsca na inne przypominają – jak to kiedyś powiedział nasz poseł (wiceszef klubu, Jarosław) Sachajko „handel krowami”, a wszystko to poza kontrolą obywateli i „wybór” kandydatów spośród „samych swoich” – napisał Kukiz. „Wszystko to, co dzieje się dziś przy ustalaniu tych kretyńskich list jeszcze bardziej przekonuje mnie do postulatu sprzed lat: JOW-y albo śmierć” – dodał.

Mój komentarz limerykiem:

Pomstował głośno chłop ze wsi Spała,
że głosowanie to żadna chwała.
Choć głos oddał na synka,
znów wygrała jedynka…
Jak długo będą robić nas w wała?

 

Ech… popłynął by człowiek, gdzieś do bardziej normalnych miejsc, ale tu nawet wody pod kilem brak! 🙂

 

Photo0547

Za to w lesie trafiliśmy z żoną na jeżyny. Oto plon:

Photo1272

BAJKA O JURNYM RYCERZU Z BARDZO SMUTNYM ZAKOŃCZENIEM

Za górami za lasami
Dawniej niż przed średniowieczem
W wielkim zamku mieszkał rycerz
Który świetnie władał mieczem

Czas swój spędzał na wojenkach
Skąd przywoził znaczne łupy
Martwił jednak swego króla
Tym że lubił młode dupy

Gdy pokonał przeciwników
Białogłowy gdzieś pod lasem
Kazał prosić do namiotu
Tam zabawiał się kutasem

Czasem nawet dwa tygodnie
Nie żałując swego sprzętu
Pół wsi nawet wyobracał
Król rozpaczał do imentu

Tak nie można wciąż przestrzegał
Będzie z tego jakaś bieda
Zabezpieczeń nie używasz
W końcu któraś ci co sprzeda

Nie zdał sobie władca sprawy
Że to mówi w złą godzinę
Bowiem rycerz miał już francę
Pieszczotliwie zwaną tryniem

Długo sobie już nie pożył
W bólu odszedł od rodziny
Bowiem wtedy naród ciemny
Nie znał był penicyliny

Morał z bajki jak ta rzeka
Na kraj cały niech popłynie
Kto chce chujem świat zwojować
Ten od niego marnie zginie

Photo1204

NA TRZECIĄ PŁEĆ

Facet już tak ma, że kiedy widzi na ulicy i nie tylko, zgrabną „spódniczkę”, to głowa sama mu się w tym kierunku odkręca. Nie jestem od tej zasady żadnym wyjątkiem, ale kiedy się naczytam o tzw. trzeciej płci, to hamulec sam mi się zaciąga. Satyra dzisiejsza w tym temacie:

 

Chociaż mam już swoje lata,

to nie jestem staroświecki,

wciąż mnie jeszcze kręcą panie,

te co noszą krótkie kiecki.

Muszę jednak wciąż uważać,

bo natura figle płata,

żądze swoje mieć na wodzy,

żeby nie wyjść na wariata.

 

Chodząc po lesie za grzybami trafiłem na taki widok. Całkiem niedaleko od działki, więc pomyślałem, że fajnie byłoby go przetoczyć. Nie wiem niestety jak?

Photo1251

Grzybów coraz mniej, bo susza, ale trafiają się bliźniaki:

Photo1257

U mnie dzisiaj rekord, nie mam już co zdejmować!

Photo1261

ROZWAŻANIA NIEPOWAŻNE

Zacznę dzisiaj świeżutką fraszką, napisaną po lekturze broszury „MKWD” wygranej w konkursie. Jej autorem jest Wojciech Dąbrowski satyryk, piosenkarz… człowiek orkiestra. Występuje w autorskim przedsięwzięciu pod nazwą „Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego”.

Photo1242

Czasami lubię pomagać

 

By choć trochę ulżyć w cierpieniu

żonie, której życie nie pieści,

poleciłem dzisiaj doktora…

takiego od „siedmiu boleści”.​

 

Poza tym odwiedziłem swoje miejsca w lesie, gdzie jest wysyp na kanie. Smakują wybornie!

Photo1235

Photo1239

Photo1245

 

MINIATURKI NIEPOTULNE NA MIŁOŚCI SZCZEGÓLNE

Swego czasu wymyśliłem nowatorski cykl p.t. „Mnie to nie dziwi”:

 

To jest prawdziwy związek z miłości

rąbie ją bowiem co dzień od rana

Mnie to nie dziwi bo on to górnik

ona zaś czarna węglowa ściana

***

W ich związku ciągle nie ma potomstwa

chociaż się spuszcza co dzień w nią z rana

Mnie to nie dziwi wszak on to kopacz

ona zaś studnia ocembrowana

***

Głośno przeklina kiedy ją dyma

przez dwie godziny w lesie za górką

Mnie to nie dziwi on jest kierowcą

ona zaś dętką z maleńką dziurką

***

Często ją pruje aż wokół świszcze

niezwykłe to spółkowanie

Mnie to nie dziwi on jest żaglowcem

ona zaś falą na oceanie

***

Czuje spełnienie kiedy w niej kończy

ta piękna miłość trwała latami

Mnie to nie dziwi ona jest szkołą

on maturzystą przed wakacjami

 

Pomidory powoli dochodzą

Photo1202

Wycieczka z wnuczką udana

Photo1217

Photo1220

O PEWNYM EMERYCIE ( BYĆ MOŻE O MNIE)

No cóż, czas nie stoi w miejscu i z każdą jego nową godziną jesteśmy coraz starsi. Częściej też zbiera nam się na wspomnienia z lat młodości. Wspomina „Sagula” na blogu „Lustro codzienności”… wspomnę też i ja:

Na studniówce udawałem gitarzystę

Photo1080

W wojsku nikogo nie udawałem, ale zwróćcie uwagę na tytuł filmu…

Photo1081

W końcu trafiła się ta jedyna

Photo1083

I tak gramy sobie szczęśliwie do dzisiaj

Photo1194

Miało być coś o emerycie, więc:

 

Jurny emeryt spod miasta Łodzi

wielki dylemat ma gdy dochodzi,

bo go żona staruszka

wtedy ciągnie za uszka,

sprawdzając czy on, aby nie schodzi!

 

BAJECZKA O PIRANII

Upały dają się we znaki, więc tekst o rybce i wodzie będzie jak najbardziej na miejscu.

 

Raz pewna mała pirania

co w rzece sobie pływała,

poczuła się tak samotna,

że przyjaciółki szukała.

Lecz uparta anatomia

utrudniała kroki wszelkie,

bowiem kiedy się zaśmiała

widać było zęby wielkie.

Ten nieszczęsny szczegół właśnie

udaremniał jej zamiary,

dalej więc pływała sama

często kryjąc się w szuwary.

Pamiętajcie zatem dzieci

krótki morał z tej bajeczki,

jeśli chcecie mieć przyjaciół

pochowajcie swe ząbeczki.

 

No i mamy to! Zachęceni pogodą spędziliśmy z żoną noc na działce. Było super… ptaszki śpiewały, osiki szumiały a komary robiły swoje. Nad ranem wbrew pozorom wcale nie było gorąco a wręcz chłodno. Lanie wody pod uprawy stało się nieodzownym rytuałem, bo ziemia sucha jak pieprz. Rundka rowerowa odtąd chyba już na stałe wejdzie do harmonogramu pobytu na działce!

Pierwszy tegoroczny ekologiczny:

Photo1181

Winorośl po przesadzeniu zaczęła rosnąć jak na drożdżach:

Photo1192

Rekonesans na dwóch kółkach ze wszech miar udany:

Photo1186

 

 

SATYRA O HARTOWANIU

Człowiek gdy zahartowany umiera zdrowszy!

 

Kiedy wszedłem w wiek dojrzały

rzekł mi ojciec od niechcenia:

– Czas byś zaczął się hartować,

bo świat niesie zagrożenia.

Tu na swoich słów poparcie

wyjął flaszkę półlitrową

mówiąc, że po jej spożyciu

wnet poczuję aurę zdrową.

Dzisiaj szczerze mu dziękuję,

za te chwile uniesienia,

bo po tamtym hartowaniu,

 wcale nie mam przeziębienia.

 

Zajrzałem do lasu a tam susza, niemniej na swoich miejscach trafiłem na kurki i parę prawdziwków.

WEEKEND Z KULTURĄ

Dzień pogodny długi weekend

Młody koń po łące bryka

Ja do szwagra – Weźmy flaszkę

Posłuchamy dziś słowika

 

On na razie skryty w krzakach

Siedzi sobie tam po cichu

Mamy czas więc poczekamy

W międzyczasie –  Polej Zdzichu

 

Żaden z nas go nie chce płoszyć

Ni tym bardziej wchodzić w drogę

Jeśli zechce to zaśpiewa

Zdzichu –  Lej na drugą nogę

 

Tacy z nas już melomani

A tymczasem słowik w zbożu

Kulturalnie czas spędzamy

Szwagier za tych co na morzu

 

Kiedy wreszcie zaczął koncert

Myśmy aż się popłakali

Gwizdał tanga polonezy

Wreszcie „Most na rzece Kwai”

 

Pokazała dno butelka

Więc kończymy dzień z naturą

A ze szwagrem tak się żegnam:

Zdzichu weekend był z kulturą

 

 

Tegoroczny sezon truskawkowy na działce uważam za zakończony:

Photo1153

Kwiaty, które są domeną żony kwitną i pachną:

Photo1158

Photo1156

Photo1157

 

MOJE CICHE MARZENIE

Pogoda w kraju kapryśna, jak nie susze to nawałnice, jednym słowem nie jest lekko. W tych oto okolicznościach przyrody pomyślałem sobie, że:

 

Mam marzenie być piorunem.

On do przodu ciągle prze.

Nie ogląda się na skutki,

no i grzmoci ile chce.​

 

Z działki przywiozłem własnoręcznie wychodowane truskawki. Podane ze śmietaną stanowią rarytas trudny do opisania.

Photo1149

ILE TO JEST BILION?

Nie wierzę! Po prostu nie wierzę, że ci „geniusze” ekonomiczni, którzy dzisiaj  zarządzają finansami tego kraju robią to dobrze. Nawet nie za bardzo wykształcony człowiek rozumie, że jeżeli dług mu się powiększa, to coś musi być do dupy. Ile to jest bilion trudno sobie nawet wyobrazić a mając tyle długu, wypada chyba popełnić honorowe harakiri. Tymczasem „twórcy tego sukcesu” mają się dobrze i już dzisiaj tworząc nowe koalicje, zaczynają nas mamić o nadchodzącym dobrobycie. Mój komentarz jak zwykle rymowany:
  ………………………………………………..
Znów wybory, znów ci sami
kit nam wcisną, że aż miło,
no bo przecież w tym temacie
nic się dalej nie zmieniło.
Ich na posłów za komuny
wyszkolono należycie,
koalicja nawet z diabłem,
byle zostać przy korycie.

Potem sobie cztery lata,
będą doić podatnika,
konsekwencji nie ponosząc,
bo znów ich obroni klika.

Stąd dla dobra tego kraju
póki jeszcze wypłacalny,
proponuję, by wprowadzić
w Sejmie wiek emerytalny.​

dlug 2
zdjęcie z internetu

CZERWCOWE DYRDYMAŁKI

Nadszedł czerwiec Noc Kupały

Kwiat paproci znaleźć można

Więc panienkę bajeruję

By do lasu ze mną poszła

 

Ja polankę znam przepiękną

Gdzie wiewiórka skacze ruda

Jeśli dobrze poszukamy

Może znaleźć nam się uda

 

Mówię jej że ten rarytas

Bardzo trudny do zdobycia

Jest gwarancją dla znalazcy

Dobrobytu po kres życia

 

Ona na to rezolutnie

Chociaż piękny dziś poranek

Ja nie pójdę bowiem tobie

Nie kwiat w głowie lecz mój wianek

 

Na okoliczność gdyby jednak się namyśliła ogoliłem brodę…

Photo1115

Photo1143

DZISIAJ URZĘDOWO…

Jeśli ktoś z was jest w wieku równorzędnym do mojego, mogła go spotkać sytuacja podobna do mojej. Z Urzędem Skarbowym rozliczyłem się w terminie, PIT-a wypełniając na miejscu, pod okiem urzędniczki. Jako, że przez ostatnie lata raczej nie miałem zwrotów ani dopłat, rutynowo spojrzałem na ostatnią rubrykę, gdzie same zera upewniły mnie, że na tym się kończy w tym roku moja przygoda z US. Tymczasem w połowie maja dostaję pismo, że powinienem uiścić zaległy podatek, teraz już z odsetkami za rok ubiegły. No i zaczęło się… dlaczego, za co? Dwa dni chodziłem jak struty szukając przyczyny zaległości. Okazało się, że w rubryce jest odnośnik napisany maczkiem objaśniający: Jeżeli za rok ubiegły dostałeś emeryturę za kilka miesięcy, to ona została ci przelana, ale bez kosztów uzyskania przychodu. Tu powstaje ten nieszczęsny podatek do zapłacenia. Nie powiem… widziałem przelew, który wprowadził mnie w błąd, albowiem w sumie był podobny do obiecanej „trzynastki”. Rachunki wyrównałem, ale myśl, że to nasze prawo ciągle, jeszcze dalekie jest od doskonałości pozostało.

Na działce postawiłem pomnik „starego drivera”, żeby upamiętniał moje 40 lat spędzonych za kółkiem:

 

Photo1120

Photo1125