LIMERYK Z RADIEM BON – TON

Jest w naszym mieście taka stacja
Na chełmskie realia duża atrakcja
Gromadzi rzesze ludzi
We mnie szacunek budzi
Ma ‚BonTon” w nazwie, ta radiostacja

Reklamy

DOLA POLSKIEGO CHŁOPA NA TLE OSTATNICH POWODZI

Ten świat jest spieprzony od samego początku
Ciągle jakieś kataklizmy wstrząsają przyrodą
Jak się ludzie urządzą, nagromadzą majątku
To się chmura urwie i wszystko spłynie z wodą

Nikt się nie troszczy o polskiego rolnika
Gdy pole obrodzi, niskie ceny na skupie
A kiedy woda zaleje z rachunku wynika
Że chłop jak zwykle dostanie po dupie

Daje nam ostatnio natura do wiwatu
Jak nie wichura to powódź stulecia
Wokół nas pełno ludzkich dramatów
Co jeszcze czeka polskiego kmiecia

Jeśli więc możesz daj grosz powodzianom
Chyląc swą głowę nad ich spracowaną dłonią
Nikt nie wie co dla nas na górze zgotowano
Wspomóżmy ich za to, że „żywią i bronią”