45 ZŁOTYCH W PLECY….

Wysłałem pracę na konkurs o farmacji,
wpłaciłem 45 zet no i tyle:

 

Ech farmacjo kochana! Ty jesteś jak zdrowie,
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto tu zajrzał z receptą, idąc od lekarza,
Bo szwank na zdrowiu doznać, każdemu się zdarza.
Wiedział o tym Tadeusz, który wpół ukradkiem,
Znalazł się przed apteką ze swoim przypadkiem.
Zaglądał tu już wcześniej kilka razy w zimie,
Kupując Zosi wino, przeciw zazięblinie.
Teraz mając w pamięci, niemoc swą w alkowie,
Na ręce pigularza położył swe zdrowie.
Aptekarz zaś z powagą wysłuchał emeryta,
I odrzekł, że farmacja, rzecz jest wyśmienita,
Której już starożytni używali z głową,
Dobitnie nazywając nauk wszech królową.
Tadeuszu kochany, na problemy z łóżka,
Dam ci Cantharides, to hiszpańska muszka,
Która po jej zażyciu, pamiętaj me słowa,
Sprawi, że się poczujesz, niczym Casanova.
Kupił fiolkę kochanek, do kieszeni schował,
W domu zaś po wieczerzy, lekarstwa spróbował.
Taka potem go naszła, wielka „wola Boża”,
Że przez cztery dni i noce nie opuszczał łoża.
Zosia także w skowronkach, buzię ma promienną,
Głośno krzyczy: Tadeuszu, zostałam brzemienną!
Tak dzięki farmacji i jej mądrej polityce,
Został wtedy przedłużony, sławny ród Soplice.

Reklamy

DYLEMATY Z TENCZYNA

Miała dylemat panna w Tenczynie,
gdy chłopak chciał ją brać na buczynie.
Znała go wszak troszeczkę,
więc prosiła… chwileczkę.
Bo wciąż nie wiedziała czy to ten czy nie.

😎

OPTYMISTA BEZ PATOSU

Gdy jak zwykle ciut po piątej
wstaję z łóżka prawą nogą
myślę sobie cóż mi po tym
że młodzieńcy więcej mogą

młody nie ma rwy kulszowej
serce mu rytmicznie bije
ja na schodach mam zadyszkę
ale pewność też że żyję

taki młodzian jeden z drugim
może wypić dwie połówki
ja po jednej mam odloty
tu przemilczę jakie skutki

W łóżku też przegrywam z młodym
on godzinę ja kwadransik
dobrze chociaż że mej żonie
też wystarcza ten seansik

jest jednakże jedna cecha
której z nikim nie zamienię
młodym brak ja mam w nadmiarze
to życiowe… doświadczenie

NA TEN NOWY ROK

Rety, rety co to będzie
ksiądz ma chodzić po kolędzie.
Już panika w całym bloku
on się zbliża krok po kroku.
Gdy w mieszkaniu moim stoi
pyta kto najbardziej broi.
Otóż przewielebny panie
my są dobre chrześcijanie.
Nam nie można nic zarzucić
za to innych trza nawrócić.
Ot na przykład Nowakowa
bez komunii dzieci chowa.
Ta spod szóstki małolata
nie ma ślubu z brzuchem lata.
Warta jest ekskomuniki
siostra tej rudej Moniki.
Już pisała o tym prasa
w barze tańczy na golasa.
Zaś pod trójką miesiąc cały
to mieszkały dwa pedały.
Ludźmi się nie przejmowali
ręce w spodnie se wkładali.
Tam na dole konsternacja
cały tydzień trwa libacja.
Wynalazki jakieś chlają
cudzołożą przeklinają.
Żona z nożem goni brata
mówię księdzu koniec świata.
Spośród całej tej hołoty
tylko ja przykładem cnoty.
Czasem także dysponuję
więc to wszystko zanotuję.
Jeśli co nowego będzie
znów doniosę po kolędzie.