LIPEC 2021

Jest pogoda lato słońce
po jeziorze łódka pływa
urlop spokój zimne piwko
Polak sobie odpoczywa

Cisza jednak to przed burzą
wieść się niesie od stolicy
że manifestacje trwają
w każdej prawie już dzielnicy

Znów Warszawę zablokują
będą burdy i zadymy
finał za to dobrze znany
my za wszystko zapłacimy

Aby nastrój ten poprawić
was zostawić w błogostanie
powiem szczerze że rządzącym
wszcząłem wsteczne odliczanie

Na działeczce, zaś zbieram, już pierwsze tegoroczne plony. Popadało obficie, więc prognozy optymistyczne.

O CO TAK NAPRAWDĘ CHODZI?

Przysłowia, które są niewątpliwie mądrością narodów uczą nas, że „Kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze”. Tych akurat w tym przypadku, jeszcze nie ma, ale ten rząd już nieraz pokazał, że potrafi… Chodzi mi o bezsensowny zakup czołgów Abrams dla Polskiej armii. W czasie, kiedy świat zbroi się w nowoczesne rakiety, drony czy broń plazmową, ci specjaliści od siedmiu boleści planują znowu zakupy Amerykańskiego złomu.

Na zakup Amerykańskich Abramsów

Na działania tego rządu
nie spoglądam ja życzliwie
bowiem honor on zastąpił
honorarium niewątpliwie

Poza tym na dworze patelnia, że nawet nie chce mi się wyskoczyć, by zobaczyć, co tam w lesie.

Jeszcze jeden gorący temat i mój do niego komentarz:

Na zakusy jednego ministra

Jeden minister w stołecznym mieście
chce, „ugruntować cnoty niewieście”.
Trzeba mu przerwać, żeby z ochotą,
nie chciał się zająć, też męską cnotą.

AD VOCEM NIEDOBRANYCH BUTÓW

Kiedy mnie pytają skąd biorę pomysły na swoje rymowanki, to często odpowiadam, że to życie je przynosi. Dzisiaj czytając komentarz blogerki Eli poczułem przypływ weny, co zaskutkowało nowym limerykiem. Oto on:

Malkontentowi co był spod Niniwy

lapsus tłumaczył człek spolegliwy.

W owych butach mój panie

było ważne przesłanie…

że jeden prawy drugi sprawiedliwy.

Na działce coraz więcej roboty, bo zaczynają się pierwsze owoce:

PRAWY DO LEWEGO…

No, nie mogłem, sobie odmówić krytyki. Sytuacja tak paradoksalna, że aż się prosiło:

Gdy ci całkiem niespodzianie
duży palec czubkiem buta
wyjdzie nagle na powietrze
niech cię nie ogarnia smuta

Oto bowiem jeden prezes
nowy pomysł dziś serwuje
i bez żadnej konsternacji
nam publicznie pokazuje

Skorzystałem z propozycji
już ją powiesiłem w Googla
wynalazcy zaś za pomysł
proponuję przyznać Nobla

PERYPETIE SADOWNICZKI Z WIELICZKI

Podczas prześwietlania drzewek owocowych, można ułożyć niezły limeryk, co niżej zaświadczam.

Perypetie sadowniczki z Wieliczki

Sadowniczce, co była z Wieliczki,
po szczepieniu wyrosły dwa cycki.
Mówiąc – Historia dowodzi,
nadmiar piękności zaszkodzi.
Sekatorem… obcięła te dziczki.

Tor przeszkód dla wnuczków gotowy:

A teraz hit sezonu! Byłem, zakręciłem, marzenie spełniłem. Więcej na razie nic nie mogę powiedzieć. Program będzie w listopadzie.

NOC KUPAŁY 2021

Niewątpliwie nadchodzi ta magiczna noc, kiedy w okolicznościach przyrody bez maseczki, będzie można ten tego z panienką…

Koniec czerwca Noc Kupały
Kwiat paproci znaleźć można
Więc panienkę bajeruję
By do lasu ze mną poszła

Ja polankę znam przepiękną
Gdzie wiewiórka skacze ruda
Jeśli dobrze poszukamy
Może znaleźć nam się uda

Mówię jej że ten rarytas
Bardzo trudny do zdobycia
Jest gwarancją dla znalazcy
Dobrobytu po kres życia

Ona do mnie rezolutnie
Chociaż piękny dziś poranek
Ja nie pójdę bowiem tobie
Nie kwiat w głowie lecz mój wianek

zdjęcie z internetu

„O SCHODACH CO WESZŁY DO HISTORII”… DOCENIONE

Swego czasu prezentowałem tutaj, ten wiersz moralnego niepokoju, który następnie wysłałem na konkurs. Spośród 345 nadesłanych propozycji, został wyróżniony i wydrukowany w wydawnictwie pokonkursowym.

O schodach co weszły do historii – optymista
Ocena recenzentów: Dobre (6.30)



Ciemne chmury dziś wiszą nad krajem
słowo człowiek się wcale nie liczy
smutna przyszłość rysuje na czarno
niczym schody stojące w stolicy

brat co mundur założył pałuje
siostrę która jest dziś na ulicy
ty się nie daj okrążyć bo skończysz
jak te schody na placu w stolicy

ja w młodości walczyłem z komuną
więc pamiętam co znaczy bezprawie
twe protesty popieram gdy widzę
te imprezy przy schodach w Warszawie

ty swą walkę dziś prowadź do końca
nie przestawaj bo w słusznej jest sprawie
by wolności zabłysło znów słońce
nad schodami co stoją w Warszawie

Na prośbę blogerki z mojego miasta, żeby skomentować w moim stylu założenia „Polskiego Ładu”, odpowiednią satyrkę prezentuję:

„Polski Ład” a z nim dobrobyt
ja emeryt śpiewam pieśni
gdy dostanę nowy przelew
wreszcie pojem dziś czereśni

obrazek z internetu

ROZDAWNICTWA CIĄG DALSZY

„Nowy Ład” nadchodzi. Jednych ucieszy a innych wręcz przeciwnie. Mnie najbardziej smuci, to niczym nie skrępowane nasilenie rozdawnictwa.

Pewien polityk koło Popradu
chwalił zalety „Nowego Ładu”
lecz słuchacze niemili
szybko go uciszyli…
Co ty pierniczysz? Weź spieprzaj dziadu!

Już traciłem nadzieję a tu jeeest. Niby jeden browar, ale jaka radość!

MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ LIMERYKÓW

Święto Limeryków, a więc krótkich żartobliwych utworów, obchodzimy w dniu 12 maja. Jest to dzień urodzin Edwarda Leara, który spopularyzował limeryki w połowie XIX wieku. No, to na cześć twórcy okolicznościowy limeryk:


Siedział Lear Edzio na palmie kokosa
zajadał kaszę z japońskiego prosa.
Kiedy wredna jagła
do nosa mu wpadła,
to kotem Fossem obtarł sobie nosa!

Druga propozycja jest odpowiedzią na artykuł w Onecie, ile to nas kosztuje ochrona wiadomego kurdupla:

Krzyczał aspirant koło Ursusa,
że ma już dosyć tego wirusa.
Bo zamiast awansować
on musi wciąż pilnować,
przez całą dobę domu konusa!

Na działce roboty po pachy, ale śpiew ptaków równoważy ból pleców.

O JEDNEJ TRUSKAWCE

Trochę trwało, ale sukces jest! Opróżniłem w końcu nagrodę od Absoluta, więc mam chwilę, by wrzucić posta.

Przez te pogodowe anomalie truskawki na bazarku po 50 zł. Trudno się dziwić cenom, bo aura wyprawia prawdziwe szopki. Kiedy patrzę rano przez okno na garaże, to widzę dachy białe od przymrozku. U mnie na działce truskawki jakoś nie za bardzo się śpieszą z kwitnieniem, więc może być dobrze.

blog_ju_4591971_6895696_tr_truskawka

Jedna pani narobiła wiele huku
podpisując się „truskawka” na Facebooku.
Rzesza panów apetytu już nabrała
pisząc, chętnie bym Cię schrupał moja mała.
Ale ona, nie chcąc dla nich być cyniczną,
wnet wysłała im odpowiedź prozaiczną.
Ja bym dzisiaj z Wami chętnie figlowała,
lecz „truskawka” moja mocno już przejrzała

NO, TO PO PTOKACH…

Mój ulubiony teleturniej „Jeden z dziesięciu” właśnie wypadł z ramówki TVP2. Szkoda, bo planowałem jeszcze raz zagrać.

Limeryk zamiast komentarza:

Raz filozof co mieszkał w Zakręciu

umiał biegle policzyć do pięciu.

Zachęcała go żona,

erudycją zdumiona:

Ty byłbyś gwiazdą w „Jeden z dziesięciu”!

NA RZĄDOWY POMYSŁ WYGASZANIA KOPALŃ WĘGLA KAMIENNEGO

Wygląda na to, że świat będzie musiał zrezygnować z tego rodzaju paliwa. Ja bym jednak na wszelki wypadek zostawił ze dwie kopalnie na tzw. lekarstwo.

Poszła fama poprzez media
ogarniając kraj nasz śliczny,
że rząd rezygnuje z węgla,
bo jest… nie ekologiczny.

Jako, że przeżyłem swoje
radzę sprawy rozpatrzenie,
no, bo czym nas będą leczyć
gdy się zdarzy rozwolnienie?

Syn zaprojektował płotek na działce, żeby nam sarenki grządek nie deptały:

PRZYJECHAŁA RODZINA DO LINA

Niespodzianie z wizytą spod Żnina
przyjechała rodzina do lina.
On niestety z wysoką gorączką
leżał w mule złożony bolączką.

Dreszcze trzęsły go już od soboty
piekło w ościach i zimne miał poty.
Dodatkowo męczyła go chrypa
cicho rzekł – Moi drodzy to grypa.

Myślę zatem, że mi wybaczycie,
jak nie przyjmę was dziś należycie.
Proszę także, by bez zbędnej hecy,
ktoś mi bańki postawił na plecy.

To sprawdzone babuni metody…
po nich szybko ja wrócę do wody.

Gdyby mój bohater używał takiego obuwia(zwróćcie uwagę na firmę), pewnie by nie zachorował!

Z przesłaniem tego muralu w jakimś stopniu się zgadzam, bo tu w Chełmie po drugiej wojnie, była pierwsza stolica Polski:

NOWE SŁOWNICTWO W CZASACH ZARAZY

Pewnie niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że na skutek nowej sytuacji w jakiej przyszło nam żyć, tak na co dzień, zaczęliśmy się posługiwać zupełnie dotąd nieznanymi słowami. O tym będzie dzisiejsza rymowanka:

Gdy otworzę oczy z rana
to mnie zaraz boli głowa
słyszę bowiem na okrągło
dotąd mi nieznane słowa

Szczepy covid izolacja
lockdown zdalne nauczanie
preparaty kwarantanna
bez objawów chorowanie

Jak ogarnąć patogeny
luzowanie gospodarki
testy maski i przyłbice
ja na plecach czuję ciarki

Potem w domu na swój sposób
toczę walkę z tym wirusem
robiąc częste dezynfekcje
mocnym Polskim spirytusem

Tutaj piękne wspomnienie czasów minionych, gdy człowiek z kolegami, mógł na łonie natury delektować się winem owocowym pieszczotliwie zwanym „prytą”:

KONKURS „MOSKALIKI ANTYCOVIDOWE” ZAKOŃCZONY

Pośród naprawdę wielu zgłoszeń, bardzo uznanych autorów, moje zdobyły trzecie miejsce:

1
Kto mi powie, że z wirusem
wyjdzie dzisiaj na ulicę,
temu swoim autobusem
dom przerobię na kaplicę
.
2
Kto dziś mówi, że na względzie
naród mają ministrowie,
ten wirusa nosić będzie
na procesji w Trzebiatowie.

3
Kto mi powie, że już pora
przyszła szczepić mego brata,
temu będą kręcić wora,
aż do końca tego świata.

4
Temu, co roznosi plotki,
że z pandemii mam profity,
sam truciznę do szarlotki
wsypię za kościołem Rity.

5

Temu, co ma dość maseczki
krzyczy, że to démode,
na twarz włożę swe majteczki
pod kościołem w Santa Fe.

Tutaj nagroda z innego konkursu. Teraz już tylko czekać na pierwszy mecz naszych na EURO:


SATYRA NA MALOWANIE JAJEK

Każdy Polak co na święta
chce mieć jajka kolorowe
niech posłucha moich porad
choć są trochę hardcorowe

By osiągnąć mocne barwy
jasno lub ciemnobrązowe
trzeba moczyć je w wywarze
gdzie łupiny cebulowe

Jeśli jednak seledynek
może twej przysłużyć sprawie
na golasa się przeczołgaj
po porannej mokrej trawie

Gdy zaś fiolet ci się marzy
przechodzący w ciemno siny
to przytrzaśnij jajka drzwiami
i poczekaj trzy godziny

Łatwo zrobisz też czerwony
choć to boli spróbuj chłopie
jajka będą karminowe
gdy potrzymasz je w ukropie

Jeśli jednak chciałbyś wzbudzić
podziw w oczach swej kochanki
śmiało zmieszaj te kolory
wtedy wyjdą ci kraszanki

Tu moja autorska pisanka

LIMERYK NIEOPTYMISTYCZY

Jak ma być optymistyczny, kiedy rzeczywistość nas dyma na zmianę z rządem…

Starsze małżeństwo, co było z Lichenia,
gdy zobaczyło swój termin szczepienia,
żartowało przez memy:
Chyba prędzej umrzemy
na niewydolność… układu rządzenia!

Hę, dzisiaj znowu zmiana czasu! Jak zwykle będę miał trochę do roboty, bo zegarów ci u mnie dostatek: