NA LISKA CHYTRUSKA

Mając teraz więcej czasu czytam swoje wcześniejsze rymowanki. Niektóre modyfikuję stosownie do sytuacji. Oto taka próbka:

 

Na chytrego dyktatora

Nieopodal jak wieść niesie
chcąc poprawić koniunkturę
chytry lisek w gęstym lesie
jął wprowadzać dyktaturę

Na sejmowych leśnych salach
sprytny fortel zastosował
rząd budując na wasalach
kiedy władzę sam sprawował

Opozycja krzyk podniosła
wnosząc votum nieufności
ten dyktator w stopniu posła
wszystko zdusił bez litości

Jednak już po czterech latach
czara w końcu się przelała
las postawił po tych batach
na nowego pryncypała

Czy się sprawdzi nowa władza
sami wiecie bo tak bywa
nas też często wyprowadza
w pole piękna perspektywa

 

Ech wyskoczyłby już człowiek na łono natury?

 

SDC17287

 

 

 

 

KIEDY NOGI JUŻ NIE TE CO DAWNIEJ

Dawnych wspomnień czar:

 

Miło dziś powracać do tych starych czasów,

gdy się prowadzało panienki do lasu.

Tutaj wam się przyznam bez żadnej urazy,

że wtedy to ja mogłem, chyba ze trzy razy.

 

Dzisiaj już po latach wspominam, że one

najczęściej bywały, też zadowolone.

Chętnie dziś bym skoczył w te leśne rozłogi,

lecz muszę hamować… ze względu na nogi.

 

hustawka

 

 

ZŁOTE MYŚLI Z KWARANTANNY

Chociaż czasy nie napawają optymizmem to walczyć trzeba. Ja postanowiłem czynić, to za pomocą złotych myśli. Oto pierwsza z nich:

By powstrzymać patogena
co to gorszy jest od bomby
proponuję już od jutra
wznowić w kraju hekatomby

Sam nie wiem, czy trochę nie przesadzam:

 

Photo1558

Za to na działce ruch, że ho,ho… chociaż bez mojego udziału, bo mam szlaban od syna:

91320346_302186834093644_6199189103070674944_n

91497553_2266060013698662_1380136462955053056_n

90811390_2833442830037194_7920126590988582912_n

NA WIOSENNE PRZESILENIE

Czy każda rybka lubi pływać
spytała suma jedna płotka
bo jej ostatnio coś się nie chce
być może woda jest za słodka

Nie czuje werwy woli w mule
prowadzić życie całkiem denne
winna być może pora roku
wszak przesilenie trwa wiosenne

Sum ruszył wąsem ale heca
to się z naturą przecież kłóci
niech tylko szczupak się pojawi
wnet ci ochota sama wróci

 

Na Facebooku trwa zabawa polegająca na wrzucaniu fotografii sprzed lat. Podjąłem wyzwanie:

 

Photo1546

Photo1547

Photo1563

 

PRZYJACIELU SIEDŹ NA DUPIE

Na większości blogów jeden temat, co mnie wcale nie dziwi, ale jako, że swoje już w życiu przeszedłem i przejechałem, mam czelność podzielić się radą:

 

Jeśli masz dość kwarantanny,
myślisz – Pójdę piwo kupię…
Weź posłuchaj mojej rady:
– Przyjacielu siedź na dupie!

Z tym wirusem nie ma żartów
on przebywać lubi w grupie.
W trosce, więc o swoje zdrowie:
– Przyjacielu siedź na dupie!

Ja, co biedę znam z autopsji,
wiem, że można żyć o zupie.
Ty wytrzymasz jeśli zechcesz:
– Przyjacielu siedź na dupie!

Ten pieprzony wirus czeka
na twe zachowania głupie,
więc dla siebie i potomnych:
– Przyjacielu siedź na dupie!

 

Poza tym wiosna:

 

Photo1019

 

 

HISTORII Z „CHEŁMISIEM” C.D.

Pamiętacie?

OJCIEC CHRZESTNY „CHEŁMISIA” 🐻

Całkiem niedawno zapytaliśmy Was o to, jakie imię powinna nosić nasza miejska maskotka – Miś 🐻 Propozycji było mnóstwo, ale ostatecznie w internetowym głosowaniu zdecydowaliście, by nasz Niedźwiadek nazywał się „Chełmiś” 👍

Autorem propozycji był Pan Tadeusz, który – w ramach podziękowania – otrzymał od nas zestaw pamiątek 🤝

Jeszcze raz dziękujemy i gratulujemy!

chełmiś

Photo1538

Photo1540

I ja dziękuję!

 

 

 

 

MINIATURKI NIEPOTULNE NA MIŁOŚCI SZCZEGÓLNE

Ten wielce zagadkowy cykl wymyśliłem kilka lat temu, ale jest ciągle uzupełniany, bo przecież miłość nie umiera…

 

Ten związek razi wprost namiętnością

rąbie ją bowiem co dzień od rana,

mnie to nie dziwi, bo on to górnik

ona zaś czarna węglowa ściana.

 

Gdy ją przedmucha raz na pół roku

nawet nie wspomni mu o rozwodzie,

mnie to nie dziwi, bo on kierowcą

ona zaś świecą jest w samochodzie.

 

W ich związku ciągle nie ma potomstwa

chociaż się spuszcza co dzień w nią z rana,

mnie to nie dziwi, bo on to kopacz

ona zaś studnia ocembrowana.

 

Będąc z żoną na rehabilitacji trafiliśmy na całkiem dobrze zaopatrzoną biblioteczkę. Przez miesiąc przeczytałem to:

Photo1530

Photo1526

Photo1522

A JAK TAM U WAS?

Rząd i media ostrzegają, że to tylko kwestia czasu, kiedy dotrze do nas. Nie ma na co czekać:

 

Tu nie ma żartów moi kochani,

bo zagrożenie wcale nie znika,

ja myję ręce, kupiłem maskę…

z żoną już jestem też na żółwika.

 

Photo1532

Teraz przedstawię wam wiadomość trochę sensacyjną, otóż w wieku 62 lat zostałem ojcem chrzestnym! Chrześniakiem został nasz Chełmski niedźwiadek, dla którego wymyśliłem imię (przechodząc do historii miasta) a który od dzisiaj nazywa się CHEŁMIŚ:

miś

NIE MA DUPY… NA MUCHY!

Prezes obiecał i będą dopłaty na krowę, po 600 złotych:

 

Nieważne, co się komu podoba,

czy dla budżetu będzie wysiłkiem

słowo prezesa tu ponad wszystko,

on dziś nagrodził krowy zasiłkiem.

Temu, co krzyczy – Czemu aż tyle?

Cicho wyjaśnię, biorąc krów stronę,

ludzie tu nie ma czego zazdrościć,

one są przecież… częściej dojone!​

 

Pod tym linkiem mój występ, nagrany podczas imprezy pożegnalnej, po której zostałem emerytem:

 

 

ŻYCIE JEST WALKĄ…

Minął prawie miesiąc, który spędziłem z żoną w ośrodku rehabilitacji, mając ograniczony dostęp do internetu, co skutkowało brakiem nowych wpisów i komentarzy. W wieku 62 lat po raz pierwszy skorzystałem z dobrodziejstw NFZ-u i przy okazji rehabilitacji żony, sam za poradą lekarza zaaplikowałem sobie parę zabiegów na mój biedny kręgosłup. Wrażenia bardzo pozytywne, więc może to kiedyś powtórzę!

Kampania prezydencka w toku, więc nie byłbym sobą, gdybym nie zabrał w niej głosu:

Dyrektywa od Torunia
popłynęła niczym łodzie
na intencję reelekcji
pość o chlebie i o wodzie

Pomyślałem sobie w duszy
będąc wieścią zniesmaczony
nie dołożę Dudzie głosu
bez golonki dzień stracony

Mam albowiem swoje zdanie
słysząc takie dziwne treści
więc za nowym prezydentem
będę pościł dni czterdzieści

Walczymy z materią nawet w łóżku:

Photo1529

Photo1521

 

DZIEŃ DZIADKA A.D. 2020

Witajcie!

W ostatnim czasie popełniłem kilka, według mnie niezłych limeryków, które dzisiaj zaprezentuję:

Fan Martyniuka w Hradec Kralowe,

krzyczał, że wchodzą porządki nowe:

– Na pohybel moherom

dzisiaj modę otwierom,

na benefisy disco – polowe!

 

WIEŚĆ SIĘ ROZESZŁA AŻ DO KAMPALI,

ŻE DZIŚ ZEUSA ARESZTOWALI.

CHOĆ POSIADAŁ ON HERĘ

ZAŻEGNALI AFERĘ,

ALBOWIEM ONI  SEKS UPRAWIALI!

 

Raz komunista, co zwiedzał Ugandę,

wywołał na mieście niemałą grandę.

Żeby mieć jakąś przykrywkę,

wynajął był… tanią dziwkę,

by potem wciskać jej swą propagandę!

 

Uspokajał teściową zięć w Bończy:

-Niech mamusia modlitwy zakończy!

Egzorcyzmy są zbyteczne

samoloty dziś bezpieczne.

Każdy lot wszak na ziemi się kończy!

 

Dzień Dziadka ze wszech miar udany. Prezenty trafione, choć moja fryzura na laurce wielce awangardowa!

Photo1516

Photo1517

Na koniec rąbek tajemnicy i zdjęcie ze ścianki. Byłem na castingu, teraz pozostaje czekać na telefon.Oby zadzwonił!

kolo1

DOLCE VITA EMERYTA

Niech nikt nie wmówi dzisiaj wam,

że Tadek daje ciała,

po prostu piszę teraz mniej,

bo wódka podrożała!

 

Na trzeźwo zaś rymy nijak mi się nie układają…

Photo0766

W konkursie piwa „Dębowe” trzeba było w tytule filmu, książki, sztuki teatralnej itp. zamienić jedno słowo na „Dębowe”.Ja zaproponowałem parafrazę filmu „Mężczyźni kochają blondynki”, więc wyszło „Mężczyźni kochają Dębowe”. Dostałem nagrodę:

Photo1505

Dzisiaj przyszła paczka z zakąską, więc nie muszę wychodzić do sklepu:

Photo1512

FAJNIE, KIEDY MIŁOŚĆ JEST ODWZAJEMNIONA

Jeśli ktoś myślał, że będzie o miłości do kobiety, to niewiele się pomylił, bowiem jedno z drugim jest powiązane. Bywalcy tego bloga z pewnością wiedzą, że jestem zagorzałym fanem złocistego trunku, co już nieraz prezentowałem na łamach. Browary niewątpliwie to doceniają, nagradzając mnie na różne sposoby. Oto nasze ostatnie dowody uczucia:

82191054_2539055343038957_2755168125350576128_n

Photo1461

Photo1464

Photo1473

Pilsner Urguell nie gorszy:

pilsner

Photo1472

NA ZDROWIE!!!

COME BACK

Witajcie!

Długo mnie nie było na blogu, ale winna temu była „siła wyższa”. Musiałem się zająć chorą żoną a to wymaga dużo czasu. Nie chcę się rozpisywać ze szczegółami, bo to tragedia osobista, nadmienię tylko, byście uważali na kleszcze. Ten pieprzony pajęczak potrafi z człowieka zrobić roślinę. Powrót do zdrowia trwa, widać poprawę, mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu i rehabilitacji. Wracam, że tak powiem z przytupem, chwaląc się ostatnim w roku numerem „Angory”, gdzie znalazłem swoją satyrę.

Photo1443

Photo1445

 

SUWALSKIE LIMERYKI LATEM

Jak co roku, właśnie zakończył się konkurs pod wyżej wymienionym tytułem. Trzeba było napisać limeryki o motoryzacji i nowo powstałej obwodnicy Suwałk. Oto moje, niestety niedocenione:

 

1
Kilometrów nadłożył gość z Niska,
kiedy wjechał do Suwałk przez rżyska.
Tuż przed miastem dał dupy,
chociaż stały tam słupy:
– Obwodnica w tych dniach będzie śliska!
2
Płatne dziewki dziś w Suwałkach narzekają,
że kierowcy w dawnych miejscach już nie stają.
Plują sobie wprost w brody,
bo im spadły dochody…
odkąd chłopy obwodnicą posuwają.
3
By odwiedzić swoją dawną kochanicę
wjechał szofer na suwalską obwodnicę.
Tak zarzucił po garach,
że się znalazł był w Żarach.
Kochanica kontempluje dalej chcicę!
4
Pewien driver jechał TIR-em od Budziska,
by na wieczór móc dojechać do Skarżyska.
Utknął w drodze niestety,
bo go Polskie winiety…
wyczyściły z pieniędzy do czysta.
5
Miał przygodę cny kierowca ze Świdnicy,
gdy pomykał raz do swojej bratanicy.
Chociaż stały tam znaki
wjechał biedak był w krzaki,
bo GPS mu nie sczytał obwodnicy.

Teraz najgorsze, zachorowała moja żona jest w szpitalu, więc  obecność swoją na blogach zawieszam do lepszych czasów.

MNIE JUŻ NIE WYDYMAJĄ

Może mnie ktoś oświeci, bo nie rozumiem! Na co liczą partie, które w sondażach mają po parę procent głosów, bo chyba nie na to, że przejmą władzę a po to się przecież startuje do wyborów. Zdegustowany kolejną próbą z ich strony, żeby znowu mnie wydymać postanawiam:

 

Trwa kampania przedwyborcza

wciąż roszady jakieś trwają,

a liderzy wszystkich partii

w obiecankach prześcigają.

Ja zaś do nich mam pytanie

bowiem kalkuluję zdrowo,

jak ten co po uszy w długach

może dawać coś na nowo.

Taki cwaniak jeden z drugim

żyje  kosztem podatnika,

lecz dla kraju miast profitów

tylko strata wciąż wynika.

Mając dosyć demagogii

sypnę piaskiem na ich tryby,

gdy nadejdzie dzień wyborów

ja wybiorę się na grzyby.​

 

Dzisiaj wygrzebałem stary ZK 120 i wyślę takie zdjęcie na konkurs. Przy okazji policzyłem, że razem z magnetofonem mamy ponad 100 lat:

Photo1280

Photo1283

POLITYKA PRZY NIEDZIELI

Wielu blogerów porusza tematy polityczne, czemu się specjalnie nie dziwię, ze względu na nadchodzące wybory. Wszystkie media, bez wyjątku, pokazują symulacje i prognozy, któż to od jesieni będzie dzielił synekury. Zniesmaczony całym tym piekiełkiem zacytuję wypowiedź Pawła Kukiza z którą trudno się nie zgodzić:

„Jedno pewne – nie ma durniejszej i bardziej bolszewickiej metody „wybierania” kandydatów na posłów. Te spory z potencjalnymi partnerami o to, kto ma być „jedynką” i gdzie, przerzucanie kandydatów z jednego miejsca na inne przypominają – jak to kiedyś powiedział nasz poseł (wiceszef klubu, Jarosław) Sachajko „handel krowami”, a wszystko to poza kontrolą obywateli i „wybór” kandydatów spośród „samych swoich” – napisał Kukiz. „Wszystko to, co dzieje się dziś przy ustalaniu tych kretyńskich list jeszcze bardziej przekonuje mnie do postulatu sprzed lat: JOW-y albo śmierć” – dodał.

Mój komentarz limerykiem:

Pomstował głośno chłop ze wsi Spała,
że głosowanie to żadna chwała.
Choć głos oddał na synka,
znów wygrała jedynka…
Jak długo będą robić nas w wała?

 

Ech… popłynął by człowiek, gdzieś do bardziej normalnych miejsc, ale tu nawet wody pod kilem brak! 🙂

 

Photo0547

Za to w lesie trafiliśmy z żoną na jeżyny. Oto plon:

Photo1272

BAJKA O JURNYM RYCERZU Z BARDZO SMUTNYM ZAKOŃCZENIEM

Za górami za lasami
Dawniej niż przed średniowieczem
W wielkim zamku mieszkał rycerz
Który świetnie władał mieczem

Czas swój spędzał na wojenkach
Skąd przywoził znaczne łupy
Martwił jednak swego króla
Tym że lubił młode dupy

Gdy pokonał przeciwników
Białogłowy gdzieś pod lasem
Kazał prosić do namiotu
Tam zabawiał się kutasem

Czasem nawet dwa tygodnie
Nie żałując swego sprzętu
Pół wsi nawet wyobracał
Król rozpaczał do imentu

Tak nie można wciąż przestrzegał
Będzie z tego jakaś bieda
Zabezpieczeń nie używasz
W końcu któraś ci co sprzeda

Nie zdał sobie władca sprawy
Że to mówi w złą godzinę
Bowiem rycerz miał już francę
Pieszczotliwie zwaną tryniem

Długo sobie już nie pożył
W bólu odszedł od rodziny
Bowiem wtedy naród ciemny
Nie znał był penicyliny

Morał z bajki jak ta rzeka
Na kraj cały niech popłynie
Kto chce chujem świat zwojować
Ten od niego marnie zginie

Photo1204

NA TRZECIĄ PŁEĆ

Facet już tak ma, że kiedy widzi na ulicy i nie tylko, zgrabną „spódniczkę”, to głowa sama mu się w tym kierunku odkręca. Nie jestem od tej zasady żadnym wyjątkiem, ale kiedy się naczytam o tzw. trzeciej płci, to hamulec sam mi się zaciąga. Satyra dzisiejsza w tym temacie:

 

Chociaż mam już swoje lata,

to nie jestem staroświecki,

wciąż mnie jeszcze kręcą panie,

te co noszą krótkie kiecki.

Muszę jednak wciąż uważać,

bo natura figle płata,

żądze swoje mieć na wodzy,

żeby nie wyjść na wariata.

 

Chodząc po lesie za grzybami trafiłem na taki widok. Całkiem niedaleko od działki, więc pomyślałem, że fajnie byłoby go przetoczyć. Nie wiem niestety jak?

Photo1251

Grzybów coraz mniej, bo susza, ale trafiają się bliźniaki:

Photo1257

U mnie dzisiaj rekord, nie mam już co zdejmować!

Photo1261