SATYRYKI DO KLASYKI

Dłuższe wyjazdy mają swój urok! W czasie podróży słuchałem m.in.
„Stairway to Heaven” Led Zeppelin i „Highway to Hell” ACDC i to mnie
natchnęło do napisania tej satyry:


 
Zapytała mnie małżonka
gdy wróciła od sąsiada:
Czemu schody są do nieba,
zaś do piekła autostrada?
 
Rzekłem do niej – Puchu marny,
powiem ci, jak ja to czuję.
Do inferno jest szeroko…
bo tam większy ruch panuje!

Z tego wyjazdu same pożytki, bo to i opieńki i maliny…

Dynia też już nabiera kształtów…

PIĘKNOJESIENNIE

Chociaż jesień za oknem, to temperatury na Lubelszczyźnie zgoła letnie. I bardzo dobrze, bo słońce to zdrowie!

Limeryk na punkty widzenia

Dziś tak gorąco dziś tak pogodnie
Rzekła do Janka Baśka łagodnie
Dobra pora na loda
A on do niej zgoda
Ja też tak myślę… i opuścił spodnie

Podobno zima ma być ostra więc, jako człek zapobiegliwy, już przygotowuję broń do walki z wirusami:

Sok z kaliny:

Sok z czarnego bzu:

Nalewka z żurawiny:

WCZESNOJESIENNIE

Wrzesień to czas grzybobrania.

Hajże w las, przecież to znacie,

każdy lubi przy wódeczce

zjeść borowik w marynacie!

Mnie się trafiły kanie! Borowików jak na lekarstwo, ale ten widok też cieszy serducho.

Sytuacja na wschodniej granicy nie napawa optymizmem! Mają wprowadzać stan wyjątkowy. Polski budżet zaś, oparty na wpływach ze sprzedaży napojów wysokoprocentowych, może się zachwiać. Moja rada krótka:

Mając na uwadze biznes

rodzimego monopolu,

nie wpuszczajmy emigrantów,

co nie piją alkoholu.

CZY MOŻNA BYĆ WESOŁYM I SMUTNYM JEDNOCZEŚNIE?

Okazuje się, że choć to brzmi paradoksalnie… można. Oto przykład z życia:

Wesół i smutny był równocześnie,
Józek pan młody ze Swornychgaci,
gdy w noc poślubną żona mu rzekła,
że… ma dłuższego od swoich braci.

Nad Lubelszczyzną popadało fest, wiec jest nadzieja na jesienny wysyp grzybów. Pomidory przez nadmiar wilgoci zamiast dojrzewać zaczęły dostawać choroby. Nie było wyjścia poszły do słoików na zielono.

HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ

W końcu mnie też wkurwili! Kto ma działkę ten wie o czym mówię. Posadziłem w maju parę kartofli na działce, żeby było do pieczenia na ognisku. Robiąc przegląd ostatnio stwierdziłem nieproszonych gości. Stonka ziemniaczana opanowuje grządkę. Nigdy przedtem jej nie było, więc po ostatnich wydarzeniach w kraju, mam już swoją teorię w tym temacie.

Dziś na działce drodzy moi

zobaczyłem świeże stonki

myślę że to odwet USA

za… na tefałen nagonki

Humor trochę mi poprawiły piękne kanie. Na zdjęciu przerobione już na kotlety. Dobre!

NIE CHCĘ KRAKAĆ, ALE…

Gdy zajrzałem do sąsiadki

by pożyczyć trochę soli

ona rzekła mi po cichu

że się wszystko rozpierdoli

Piękna bańka pęknie z hukiem

ku przestrodze sióstr i braci

bo tak dzieje się gdy rządzą

hipokryci i frustraci

Mówią nam o nowym ładzie

że wskaźniki idą w górę

gdy inflacja tak naprawdę

zżera całą koniunkturę

Nie da się rozdawać kasy

wszystkim co chcą dookoła

bo źródełko musi wyschnąć

finansowa uczy szkoła

Jednak oni bez umiaru

rozkradają kraj powoli

więc dlatego mój sąsiedzie

wnet się wszystko rozpierdoli

Pewnie większość z was już wie, ale nie wypada nie wspomnieć, że w Chełmie kończył się pierwszy etap Wyścigu Dookoła Polski. Było hucznie, kolorowo a najlepszy Polak finiszował na 10 miejscu.

zdjęcie z internetu

Alicja zafascynowana wyścigiem postanowiła sama spróbować:

MAJĄ TUPET…

Rozporządzenie o podwyżkach wynagrodzeń podsekretarzy stanu jest podpisane – powiedział Andrzej Duda w programie Polsat News „Gość Wydarzeń”. To wprowadzenie tylnymi drzwiami podwyżek dla parlamentarzystów. Zgodnie z przepisami posłom i senatorom przysługuje uposażenie, które odpowiada 80 proc. wysokości wynagrodzenia wiceministra w randze podsekretarza stanu”.

Poseł to ma klawe życie, 
oraz apanaże klawe, 
a do tego immunitet, 
gwarantuje mu zabawę.
 
 
Jeździ taki w delegacje, 
pobierając sute diety, 
wokół przepych i luksusy, 
drogie auta i kobiety. 

 
Często nie wie co głosuje, 
za nic też nie odpowiada, 
dyscyplina mu ważniejsza, 
gdy coś powie to żenada. 
 
Zwykle tak przez cztery lata, 
żyje na koszt podatnika, 
zaś z tej jego „działalności”, 
nic dobrego nie wynika. 

 
Czas zakończyć już tę farsę, 
poodbierać przywileje, 
bo te rządy nas zaduszą, 
jak Wezuwiusz był Pompeje.

Na działce natomiast trochę się zmieniło, za sprawą młodych, którzy jako przyszli właściciele wprowadzają swoje wizje. Nowa huśtawka spodobała się wszystkim:

LIPIEC 2021

Jest pogoda lato słońce
po jeziorze łódka pływa
urlop spokój zimne piwko
Polak sobie odpoczywa

Cisza jednak to przed burzą
wieść się niesie od stolicy
że manifestacje trwają
w każdej prawie już dzielnicy

Znów Warszawę zablokują
będą burdy i zadymy
finał za to dobrze znany
my za wszystko zapłacimy

Aby nastrój ten poprawić
was zostawić w błogostanie
powiem szczerze że rządzącym
wszcząłem wsteczne odliczanie

Na działeczce, zaś zbieram, już pierwsze tegoroczne plony. Popadało obficie, więc prognozy optymistyczne.

O CO TAK NAPRAWDĘ CHODZI?

Przysłowia, które są niewątpliwie mądrością narodów uczą nas, że „Kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze”. Tych akurat w tym przypadku, jeszcze nie ma, ale ten rząd już nieraz pokazał, że potrafi… Chodzi mi o bezsensowny zakup czołgów Abrams dla Polskiej armii. W czasie, kiedy świat zbroi się w nowoczesne rakiety, drony czy broń plazmową, ci specjaliści od siedmiu boleści planują znowu zakupy Amerykańskiego złomu.

Na zakup Amerykańskich Abramsów

Na działania tego rządu
nie spoglądam ja życzliwie
bowiem honor on zastąpił
honorarium niewątpliwie

Poza tym na dworze patelnia, że nawet nie chce mi się wyskoczyć, by zobaczyć, co tam w lesie.

Jeszcze jeden gorący temat i mój do niego komentarz:

Na zakusy jednego ministra

Jeden minister w stołecznym mieście
chce, „ugruntować cnoty niewieście”.
Trzeba mu przerwać, żeby z ochotą,
nie chciał się zająć, też męską cnotą.

AD VOCEM NIEDOBRANYCH BUTÓW

Kiedy mnie pytają skąd biorę pomysły na swoje rymowanki, to często odpowiadam, że to życie je przynosi. Dzisiaj czytając komentarz blogerki Eli poczułem przypływ weny, co zaskutkowało nowym limerykiem. Oto on:

Malkontentowi co był spod Niniwy

lapsus tłumaczył człek spolegliwy.

W owych butach mój panie

było ważne przesłanie…

że jeden prawy drugi sprawiedliwy.

Na działce coraz więcej roboty, bo zaczynają się pierwsze owoce:

PRAWY DO LEWEGO…

No, nie mogłem, sobie odmówić krytyki. Sytuacja tak paradoksalna, że aż się prosiło:

Gdy ci całkiem niespodzianie
duży palec czubkiem buta
wyjdzie nagle na powietrze
niech cię nie ogarnia smuta

Oto bowiem jeden prezes
nowy pomysł dziś serwuje
i bez żadnej konsternacji
nam publicznie pokazuje

Skorzystałem z propozycji
już ją powiesiłem w Googla
wynalazcy zaś za pomysł
proponuję przyznać Nobla

PERYPETIE SADOWNICZKI Z WIELICZKI

Podczas prześwietlania drzewek owocowych, można ułożyć niezły limeryk, co niżej zaświadczam.

Perypetie sadowniczki z Wieliczki

Sadowniczce, co była z Wieliczki,
po szczepieniu wyrosły dwa cycki.
Mówiąc – Historia dowodzi,
nadmiar piękności zaszkodzi.
Sekatorem… obcięła te dziczki.

Tor przeszkód dla wnuczków gotowy:

A teraz hit sezonu! Byłem, zakręciłem, marzenie spełniłem. Więcej na razie nic nie mogę powiedzieć. Program będzie w listopadzie.

NOC KUPAŁY 2021

Niewątpliwie nadchodzi ta magiczna noc, kiedy w okolicznościach przyrody bez maseczki, będzie można ten tego z panienką…

Koniec czerwca Noc Kupały
Kwiat paproci znaleźć można
Więc panienkę bajeruję
By do lasu ze mną poszła

Ja polankę znam przepiękną
Gdzie wiewiórka skacze ruda
Jeśli dobrze poszukamy
Może znaleźć nam się uda

Mówię jej że ten rarytas
Bardzo trudny do zdobycia
Jest gwarancją dla znalazcy
Dobrobytu po kres życia

Ona do mnie rezolutnie
Chociaż piękny dziś poranek
Ja nie pójdę bowiem tobie
Nie kwiat w głowie lecz mój wianek

zdjęcie z internetu

„O SCHODACH CO WESZŁY DO HISTORII”… DOCENIONE

Swego czasu prezentowałem tutaj, ten wiersz moralnego niepokoju, który następnie wysłałem na konkurs. Spośród 345 nadesłanych propozycji, został wyróżniony i wydrukowany w wydawnictwie pokonkursowym.

O schodach co weszły do historii – optymista
Ocena recenzentów: Dobre (6.30)



Ciemne chmury dziś wiszą nad krajem
słowo człowiek się wcale nie liczy
smutna przyszłość rysuje na czarno
niczym schody stojące w stolicy

brat co mundur założył pałuje
siostrę która jest dziś na ulicy
ty się nie daj okrążyć bo skończysz
jak te schody na placu w stolicy

ja w młodości walczyłem z komuną
więc pamiętam co znaczy bezprawie
twe protesty popieram gdy widzę
te imprezy przy schodach w Warszawie

ty swą walkę dziś prowadź do końca
nie przestawaj bo w słusznej jest sprawie
by wolności zabłysło znów słońce
nad schodami co stoją w Warszawie

Na prośbę blogerki z mojego miasta, żeby skomentować w moim stylu założenia „Polskiego Ładu”, odpowiednią satyrkę prezentuję:

„Polski Ład” a z nim dobrobyt
ja emeryt śpiewam pieśni
gdy dostanę nowy przelew
wreszcie pojem dziś czereśni

obrazek z internetu

ROZDAWNICTWA CIĄG DALSZY

„Nowy Ład” nadchodzi. Jednych ucieszy a innych wręcz przeciwnie. Mnie najbardziej smuci, to niczym nie skrępowane nasilenie rozdawnictwa.

Pewien polityk koło Popradu
chwalił zalety „Nowego Ładu”
lecz słuchacze niemili
szybko go uciszyli…
Co ty pierniczysz? Weź spieprzaj dziadu!

Już traciłem nadzieję a tu jeeest. Niby jeden browar, ale jaka radość!

MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ LIMERYKÓW

Święto Limeryków, a więc krótkich żartobliwych utworów, obchodzimy w dniu 12 maja. Jest to dzień urodzin Edwarda Leara, który spopularyzował limeryki w połowie XIX wieku. No, to na cześć twórcy okolicznościowy limeryk:


Siedział Lear Edzio na palmie kokosa
zajadał kaszę z japońskiego prosa.
Kiedy wredna jagła
do nosa mu wpadła,
to kotem Fossem obtarł sobie nosa!

Druga propozycja jest odpowiedzią na artykuł w Onecie, ile to nas kosztuje ochrona wiadomego kurdupla:

Krzyczał aspirant koło Ursusa,
że ma już dosyć tego wirusa.
Bo zamiast awansować
on musi wciąż pilnować,
przez całą dobę domu konusa!

Na działce roboty po pachy, ale śpiew ptaków równoważy ból pleców.

O JEDNEJ TRUSKAWCE

Trochę trwało, ale sukces jest! Opróżniłem w końcu nagrodę od Absoluta, więc mam chwilę, by wrzucić posta.

Przez te pogodowe anomalie truskawki na bazarku po 50 zł. Trudno się dziwić cenom, bo aura wyprawia prawdziwe szopki. Kiedy patrzę rano przez okno na garaże, to widzę dachy białe od przymrozku. U mnie na działce truskawki jakoś nie za bardzo się śpieszą z kwitnieniem, więc może być dobrze.

blog_ju_4591971_6895696_tr_truskawka

Jedna pani narobiła wiele huku
podpisując się „truskawka” na Facebooku.
Rzesza panów apetytu już nabrała
pisząc, chętnie bym Cię schrupał moja mała.
Ale ona, nie chcąc dla nich być cyniczną,
wnet wysłała im odpowiedź prozaiczną.
Ja bym dzisiaj z Wami chętnie figlowała,
lecz „truskawka” moja mocno już przejrzała