KAŻDY POLAK BILIONEREM

Nastał w kraju dziś dobrobyt
już nie jesteś bracie zerem
dzięki posłom i rządowi
każdy Polak bilionerem

 

Wielki powód to do dumy
zagranica cała w szoku
ja w ponure biję tony
patrząc na to wszystko z boku

 

Puentą bowiem czytelniku
będziesz srodze zawiedziony
bo ten bilion to niestety
dług publiczny… pierdolony

 

Zajrzałem do lasu a tam cienizna… resztki podgrzybków, gdzieniegdzie borowik. Jest za to nadzieja na rydze, oto pierwsze tegoroczne!

Photo0690

 

Reklamy

SERCE ME PRZEPEŁNIA DUMA…

 

Uwaga! Uwaga!

Oto wyniki dziewiątej edycji konkursu literackiego HERBERTKI 2018!

Z 9. nadesłanych utworów – kategoria – Satyryczne ogłoszenie
matrymonialne –
nagrody otrzymują:

I miejsce – bon o wartości 150 zł do wykorzystania we wskazanej
księgarni oraz publikacja – 2019
Tadeusz Haftaniuk
II miejsce – bon o wartości 100 zł do wykorzystania w Księgarni
wskazanej przez organizatora
oraz publikacja (2019′)

Klaudia Kubaszewska – Łącka
III miejsce – bon o wartości 50 zł. … jw.
Anna Piliszewska

Publikacja „Piórem Ciechanowianina” – Janina Janakakos – Szymańska

🙂 🙂 🙂

Ogłoszenie matrymonialne

Ja kawaler zagorzały
zawiadamiam stan panieński,
że mam dosyć samotności
w związek wstąpić chcę małżeński.

Chciałbym, aby żona miała
chęć do pracy ciut ambicji,
żeby mi nie wprowadzała
osobistej prohibicji.

Może lekką mieć nadwagę,
zaś w temacie prokreacji
jako, że mam swoje lata
pierwsze dziecko do wakacji.

Musi dobrą być kucharką
smaczny obiad ugotować,
no i to co najważniejsze
z mą mamusią integrować.

Jeśli zatem jakiejś pani
ma osoba podpasuje,
to wieczorem dziś na Skype
pierwszą randkę proponuję.

Optymista

Autor: Tadeusz Haftaniuk.

O PIĄTKOWYM GRZYBOBRANIU

Choć to lato a nie jesień,
zbieram już podgrzybki, kanie,
nie jest wszakże tajemnicą,
że uwielbiam grzybobranie.

Fajnie bowiem z przyjaciółmi
móc z przyrodą integrować,
zaś udane zbiory w domu
przy kieliszku podsumować.

Popijając często – gęsto
zaśpiewamy sobie śmiało,
żeby grzybów w polskich lasach
nigdy nam nie brakowało.

Wziąłem wolne za nadgodziny, pojechałem do lasu i wcale nie żałuję. Dwóch koszyków naraz dawno już nie nazbierałem:

Opieńka miodowa

Photo0670

Borowik, podgrzybek, aksamitka

Photo0673

Photo0676

O ŻYCIU… NA EMERYTURZE

 

Dwóch emerytów raz się spotkało
W barze przy piwie w upalne lato
Jeden narzekał los swój przeklinał
Drugi się tylko uśmiechał za to

Jak żyć premiera pytał ten pierwszy
Gdy trzeba wybrać chleb czy lekarstwa
Przepracowałem prawie pół wieku
Dzisiaj nijak mi na nic nie starcza

Ja jesień życia rzecze ten drugi
Spędzam zwiedzając nieznane kraje
Świadczenia wszystko mi pokrywają
Jeszcze na dobre piwo zostaje

Spytacie pewnie jak to możliwe
I skąd różnica tak wielka płynie
Otóż ten pierwszy mieszka w Warszawie
Drugi zaś żyje sobie w Berlinie

Ja jeszcze pracuję, chociaż do wyczekiwanej emerytury już mi bliżej niż dalej!

W oczekiwaniu na lądowanie:

cysterna

Tankowanie

tank

I po tankowaniu…

Smigło

 

DYLEMATY JEDNEJ MAŁOLATY

Małolata swemu chłopcu
taki kawał raz zrobiła,
wysyłając esemesa:
– Aktualnie zaciążyłam!
Ten w pamięci mając nockę
walnął lufę dla kurażu,
mnie na plewy nie nabierzesz
pierwszy kwiecień w kalendarzu.
Potem jej odpisał szczerze,
że nie czuje się przegrany,
bowiem wtedy ich stosunek
był na pewno przerywany.

Za tę satyrę dostałem nagrodę i dyplom. Wisi na mojej „ścianie chwały”!

sciana bb