REMINISCENCJE PO GRZYBOBRANIU

Wielki wysyp grzybów w lesie

Jesień szczodra tego roku

Każdy niesie pełen koszyk

A mnie mocno swędzi w kroku

 

Kiedy chodzę za rydzami

Nie pogardzę też maślakiem

Błądzę wzrokiem za paniami

Co kucają gdzieś pod krzakiem

 

Zwłaszcza jedna która obok

Zbiera sobie tam pieczarki

Marzę wtedy by mój korzeń

Trafił w ręce tej grzybiarki

 

Moje ostatnie zbiory:

 

grzyby1

Reklamy

POLSKA W CZASACH PROSPERITY

Nastał wreszcie ten dobrobyt,
Polak już planuje wczasy,
może spełniać swe zachcianki,
prosperity przyszły czasy.

 

Warto było przez lat wiele,
znosić te upokorzenia,
żeby dzisiaj móc się cieszyć,
bo spełniają się marzenia.

 

W Sejmie już panuje zgoda.
nie ma sporów, dywagacji,
spokój, cisza na ulicach,
żadnych strajków, demonstracji.

 

Brak korupcji i przekrętów,
o podwyżkach mówią w ZUS-ie,
frankowicze pospłacani,
nawet budżet jest na plusie.

 

Lekarz czeka na pacjenta,
ceny jak zaklęte stoją,
zaś dochody, zamiast maleć,
to wciąż dwoją się i troją.

 

Jeśli spytasz czytelniku,
kiedy ludzie to odczują,
już niedługo są wybory,
znowu nam naobiecują.
Jest piękny wysyp tych grzybów:
SDC17464

WSPOMNIENIA Z DAWNYCH LAT

Odpaliłem motor z rana
chodzi równo jak ta lala
wybieramy się z rodziną
do Lublina na „Nergala”

Będzie dzisiaj dawał koncert
razem ze swym „Behemothem”
więc zasuwam sto dwadzieścia
nagle… radar zrobił fotę

Parę stówek jestem w plecy
nie ma rady zawracamy
trzeba płacić zaś „Nergala”
na You Tube posłuchamy

 

Ta nagroda wprawdzie z innego konkursu, ale za to bardzo zacna. Dosyć skutecznie zniwelowała wpłatę za mandat.

Photo0708

LEPIEJ DMUCHAĆ NA ZIMNE

Po południu przy sobocie,
kiedy piłem sobie piwo
usłyszałem w telewizji,
że szykują niezłe dziwo.
Mówiąc krótko chodzi o to,
prezes mówił dość rozwlekle,
że się wezmą za grzeszników,
tu na ziemi a nie w piekle.
Głos mi zadrżał – Pomyślałem:
on akurat może wiele…
jeśli zechce, to niebawem
wszystkim zrobi nam wesele.
Zapanuje inkwizycja,
średniowieczne wrócą stosy,
każdy grzesznik bez wyjątku
będzie goły wprost i bosy.
Tu już nie ma na co czekać
diabła, który we mnie siedzi.
czas wygonić dla spokoju…
jutro idę do spowiedzi!

NA GORĄCO (LIMERYK)

 

Jeden Polak, co mieszkał w Asyżu
prawie, że dostał był paraliżu.
Gadał wprost do poduchy,
że przez jakieś podsłuchy
– „zapierdalać ma za miskę ryżu”!

 

A ja już nie muszę! Sąd i Opatrzność były po mojej stronie… Jestem EMERYTEM!!!Zastanawiałem się jak podkreślić swój ostatni wyjazd i wymyśliłem wiechę na busie:

Photo0734

Photo0739