NO, TO ODLECIELI…

Przeczytałem, że rząd od 1 lipca wprowadza rejestrację ciąż. Wszelkie podmioty lecznicze będą wprowadzać do Systemu Informacji Medycznej info o pacjentkach z ciążami.

Dziś obawy mam panowie,
by na fali strat i zysków
rząd po rejestracji ciąży
nie chciał liczyć nam wytrysków.

Z telewizji jakoś nie dzwonią, więc dalej nie wiem, kiedy puszczą „mój odcinek”. Trzeba więc oglądać codziennie. Ja spróbuję nagrać i potem wrzucić.

Pierwszy modrzew na działce

Drzewka posadzone jesienią ociepliłem suchymi liśćmi. Zobaczymy, czy to dobry sposób?

PONIEŚĆ „KRUŻGANEK OŚWIATY”

Podczas przemówienia na wiecu z okazji „Święta Niepodległości” jeden z liderów marszu trochę odleciał literacko, co ochoczo podchwyciły media a ja za nimi:

Pewien prezes, co był z Ałma-Aty,
wyrwał cegłę z kolumny rostraty.
Potem gruz ten na grzbiecie
jako pierwszy na świecie,
nosił niczym „krużganek oświaty”.

Znowu oddałem trochę elektrośmieci za rośliny. Tym razem akcję zorganizowała jedna ze szkół wyższych z Chełma. Wybrałem sadzonkę modrzewia, liść laurowy i cebulki tulipanów. Już rosną!

Zrobiłem pierwszy odciąg z wina malinowego. Mam obawy, że nie zdąży się wyklarować, bo w smaku pierwszorzędne.

NA AKCJĘ MIESIĄCA

Tu wbrew pozorom, wcale nie chodzi o bramkę strzeloną przez Lewandowskiego, ale o akcję Policji przed willą w Warszawie:

Śmiać się czy płakać oto dylemat
bo tego jeszcze dotąd nie grali
za brak maseczki chyba tak sądzę
nieszczęsną dynię aresztowali

ja za tę akcję jej decydentom
daję cukierka zamiast psikusa
bo przecież dynia mogła roznosić
zupełnie nowy wariant wirusa

„Z WALIZKĄ CZY BEZ”

Haczyk – gliwickie spotkania literackie. Edycja 2021. W tle na starej mapie leżą po lewej stronie zdjęcia z Londynu, Rzymu i Paryża, po prawej leży aparat fotograficzny.

W ramach tych spotkań ogłoszono ogólnopolski konkurs na limeryk p.t. „Z walizką czy bez”. Spośród 131 propozycji wyróżniono mój limeryk:

Starszej pani na plaży pod Lwowem
wiatr zarzucił sukienkę na głowę.
Wnet walizkę złapała
nagość swą zasłaniała,
jednak bardziej tę górną połowę
.

Były jeszcze dwa:

Pewien Szczepan opodal Ursusa
raz zaczaił się był na wirusa.
Gdy ten podszedł za blisko
dał mu po łbie walizką…
głośno krzycząc: Ubiłem konusa!

Cny emeryt, co mieszkał w Krynicy,
oszczędności pochował w szlafmycy.
Przez te głupie swe kroki
zapadł był na zatoki…
choć walizkę posiadał w piwnicy.

WŁAŚNIE MIJAJĄ TRZY LATA, KIEDY JESTEŚMY RAZEM

Chociaż minęła mi sześćdziesiątka
ciebie wybrałem w sposobnej chwili
liczę że spełnisz moje zachcianki
będziemy bowiem odtąd współżyli

Jesteśmy sobie wprost przeznaczeni
zdani już teraz tylko na siebie
wierzę że przy twym wielkim udziale
poczuję szczęście jak anioł w niebie

Być może nawet doznam ekstazy
gdy cię położę na swe kolana
więc mnie nie zawiedź gdy się spotkamy
emeryturo… wreszcie przelana

Ostatni wyjazd w karierze odpowiednio zaakcentowałem, umieszczając wiechę na szybie busa.

Dzisiaj po trzech latach muszę przyznać, że emerytura, to bardzo dobry pomysł kanclerza Bismarcka.

SATYRA WCIĄŻ AKTUALNA

Są na tym świecie różne profesje,
co dają splendor i satysfakcję,
póki rządowi nie wejdziesz w drogę,
wciąż w górę będą rosnąć twe akcje.

Jeżeli jednak zechcesz na boku
lody ukręcić bez konsekwencji,
to zapamiętaj słowa przestrogi
władza nie lubi mieć konkurencji.

Teraz już nic nie muszę, więc zajmują mnie sprawy całkiem przyziemne. Ot chociażby, te świeżo posadzone drzewka z których mam nadzieję owoców popróbuję.

Poszybowały w górę ceny paliw. Oto mój komentarz limerykiem:

Pewien driver, co jechał z Belgradu
na stacji paliw krzyczał – Ty dziadu!
Potem wziął małpkę benzyny
tłumacząc się do dziewczyny:
To wszystko skutki Nowego Ładu!

zdjęcie z internetu

KONKURS WIERSZA OBRAZKOWEGO

Wymyśliłem taką propozycję, ale nie wysłałem, bo za dużo było komplikacji. Ciekawe, czy to mogłoby się spodobać. Dla mnie to całkiem nowa forma wyrazu, chociaż nie ukrywam, bardzo wciągająca.

Gdy sortował marchewki ajent z warzywniaka

to narzekał na pracę, że niewdzięczna taka.

Bo nie ma dla mężczyzny większych upokorzeń,

niż patrzeć na więdnący coraz bardziej korzeń!

Poza tym w mieście ogłoszono akcję, że jeśli się przyniesie 5 kg elektrośmieci, to dadzą talon na 100 zł. za który można będzie dostać w szkółce rośliny. Byłem pierwszy w kolejce, talon dostałem. Wybrałem z żoną: Jabłonkę Kosztela, brzoskwinię, czereśnio-wiśnię, porzeczki białe i czarne, agrest i lawendę. Już rosną!

PEAN DLA PIĘKNEJ JESIENI

Kiedy wczoraj od niechcenia

opróżniałem sobie kieszeń,

pomyślałem – Och jak fajnie,

wreszcie przyszła złota jesień.

Będą cieszyć nasze zmysły

żółcie, brązy i czerwienie,

mgły poranne znów otulą

piękne astry i złocienie.

Chmary ludzi ruszą w lasy,

wszak to pora grzybobrania,

nie uchowa się borowik

do koszyka trafi kania.

Raz ostatni tego roku

pług dokona swego dzieła,

odwracając skibę ziemi,

by do wiosny odpoczęła.

Tu mi palec się obsunął

kieszeń dziurkę pokazała,

muszę wnet poprosić żonę,

by mi ją zacerowała.

Większą dynię „rozebrałem”, pestki smakowite.

Obiad oczywiście z jesiennymi grzybkami

JESIENNE TROFEA Z OGRODU

Lubię jesień, gdy nadchodzi pora zbiorów. To duża satysfakcja, kiedy plony są udane. Ten rok był dobry na dynie:

 Wszedłem wczoraj do ogrodu
zerwać parę pomidorów,
gdy uwagę moją zwrócił
piękny widok pośród porów.

Tym widokiem się podzielę
bowiem dla mnie on radosny,
głodny raczej już nie będę
mam jedzenie aż do wiosny.

Będę się zajadał dynią
mam przepisy jak ta lala,
wzięte prosto z telewizji
od Okrasy i Pascala.

Jako, że jesień już zaawansowana zajrzałem też na zielonki. Efekt zadowalający:

Syn wrócił z delegacji służbowej do Torunia. Dostałem prezent i wcale nie był to piernik.

SATYRYKI DO KLASYKI

Dłuższe wyjazdy mają swój urok! W czasie podróży słuchałem m.in.
„Stairway to Heaven” Led Zeppelin i „Highway to Hell” ACDC i to mnie
natchnęło do napisania tej satyry:


 
Zapytała mnie małżonka
gdy wróciła od sąsiada:
Czemu schody są do nieba,
zaś do piekła autostrada?
 
Rzekłem do niej – Puchu marny,
powiem ci, jak ja to czuję.
Do inferno jest szeroko…
bo tam większy ruch panuje!

Z tego wyjazdu same pożytki, bo to i opieńki i maliny…

Dynia też już nabiera kształtów…

PIĘKNOJESIENNIE

Chociaż jesień za oknem, to temperatury na Lubelszczyźnie zgoła letnie. I bardzo dobrze, bo słońce to zdrowie!

Limeryk na punkty widzenia

Dziś tak gorąco dziś tak pogodnie
Rzekła do Janka Baśka łagodnie
Dobra pora na loda
A on do niej zgoda
Ja też tak myślę… i opuścił spodnie

Podobno zima ma być ostra więc, jako człek zapobiegliwy, już przygotowuję broń do walki z wirusami:

Sok z kaliny:

Sok z czarnego bzu:

Nalewka z żurawiny:

WCZESNOJESIENNIE

Wrzesień to czas grzybobrania.

Hajże w las, przecież to znacie,

każdy lubi przy wódeczce

zjeść borowik w marynacie!

Mnie się trafiły kanie! Borowików jak na lekarstwo, ale ten widok też cieszy serducho.

Sytuacja na wschodniej granicy nie napawa optymizmem! Mają wprowadzać stan wyjątkowy. Polski budżet zaś, oparty na wpływach ze sprzedaży napojów wysokoprocentowych, może się zachwiać. Moja rada krótka:

Mając na uwadze biznes

rodzimego monopolu,

nie wpuszczajmy emigrantów,

co nie piją alkoholu.

CZY MOŻNA BYĆ WESOŁYM I SMUTNYM JEDNOCZEŚNIE?

Okazuje się, że choć to brzmi paradoksalnie… można. Oto przykład z życia:

Wesół i smutny był równocześnie,
Józek pan młody ze Swornychgaci,
gdy w noc poślubną żona mu rzekła,
że… ma dłuższego od swoich braci.

Nad Lubelszczyzną popadało fest, wiec jest nadzieja na jesienny wysyp grzybów. Pomidory przez nadmiar wilgoci zamiast dojrzewać zaczęły dostawać choroby. Nie było wyjścia poszły do słoików na zielono.

HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ

W końcu mnie też wkurwili! Kto ma działkę ten wie o czym mówię. Posadziłem w maju parę kartofli na działce, żeby było do pieczenia na ognisku. Robiąc przegląd ostatnio stwierdziłem nieproszonych gości. Stonka ziemniaczana opanowuje grządkę. Nigdy przedtem jej nie było, więc po ostatnich wydarzeniach w kraju, mam już swoją teorię w tym temacie.

Dziś na działce drodzy moi

zobaczyłem świeże stonki

myślę że to odwet USA

za… na tefałen nagonki

Humor trochę mi poprawiły piękne kanie. Na zdjęciu przerobione już na kotlety. Dobre!

NIE CHCĘ KRAKAĆ, ALE…

Gdy zajrzałem do sąsiadki

by pożyczyć trochę soli

ona rzekła mi po cichu

że się wszystko rozpierdoli

Piękna bańka pęknie z hukiem

ku przestrodze sióstr i braci

bo tak dzieje się gdy rządzą

hipokryci i frustraci

Mówią nam o nowym ładzie

że wskaźniki idą w górę

gdy inflacja tak naprawdę

zżera całą koniunkturę

Nie da się rozdawać kasy

wszystkim co chcą dookoła

bo źródełko musi wyschnąć

finansowa uczy szkoła

Jednak oni bez umiaru

rozkradają kraj powoli

więc dlatego mój sąsiedzie

wnet się wszystko rozpierdoli

Pewnie większość z was już wie, ale nie wypada nie wspomnieć, że w Chełmie kończył się pierwszy etap Wyścigu Dookoła Polski. Było hucznie, kolorowo a najlepszy Polak finiszował na 10 miejscu.

zdjęcie z internetu

Alicja zafascynowana wyścigiem postanowiła sama spróbować:

MAJĄ TUPET…

Rozporządzenie o podwyżkach wynagrodzeń podsekretarzy stanu jest podpisane – powiedział Andrzej Duda w programie Polsat News „Gość Wydarzeń”. To wprowadzenie tylnymi drzwiami podwyżek dla parlamentarzystów. Zgodnie z przepisami posłom i senatorom przysługuje uposażenie, które odpowiada 80 proc. wysokości wynagrodzenia wiceministra w randze podsekretarza stanu”.

Poseł to ma klawe życie, 
oraz apanaże klawe, 
a do tego immunitet, 
gwarantuje mu zabawę.
 
 
Jeździ taki w delegacje, 
pobierając sute diety, 
wokół przepych i luksusy, 
drogie auta i kobiety. 

 
Często nie wie co głosuje, 
za nic też nie odpowiada, 
dyscyplina mu ważniejsza, 
gdy coś powie to żenada. 
 
Zwykle tak przez cztery lata, 
żyje na koszt podatnika, 
zaś z tej jego „działalności”, 
nic dobrego nie wynika. 

 
Czas zakończyć już tę farsę, 
poodbierać przywileje, 
bo te rządy nas zaduszą, 
jak Wezuwiusz był Pompeje.

Na działce natomiast trochę się zmieniło, za sprawą młodych, którzy jako przyszli właściciele wprowadzają swoje wizje. Nowa huśtawka spodobała się wszystkim:

LIPIEC 2021

Jest pogoda lato słońce
po jeziorze łódka pływa
urlop spokój zimne piwko
Polak sobie odpoczywa

Cisza jednak to przed burzą
wieść się niesie od stolicy
że manifestacje trwają
w każdej prawie już dzielnicy

Znów Warszawę zablokują
będą burdy i zadymy
finał za to dobrze znany
my za wszystko zapłacimy

Aby nastrój ten poprawić
was zostawić w błogostanie
powiem szczerze że rządzącym
wszcząłem wsteczne odliczanie

Na działeczce, zaś zbieram, już pierwsze tegoroczne plony. Popadało obficie, więc prognozy optymistyczne.

O CO TAK NAPRAWDĘ CHODZI?

Przysłowia, które są niewątpliwie mądrością narodów uczą nas, że „Kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze”. Tych akurat w tym przypadku, jeszcze nie ma, ale ten rząd już nieraz pokazał, że potrafi… Chodzi mi o bezsensowny zakup czołgów Abrams dla Polskiej armii. W czasie, kiedy świat zbroi się w nowoczesne rakiety, drony czy broń plazmową, ci specjaliści od siedmiu boleści planują znowu zakupy Amerykańskiego złomu.

Na zakup Amerykańskich Abramsów

Na działania tego rządu
nie spoglądam ja życzliwie
bowiem honor on zastąpił
honorarium niewątpliwie

Poza tym na dworze patelnia, że nawet nie chce mi się wyskoczyć, by zobaczyć, co tam w lesie.

Jeszcze jeden gorący temat i mój do niego komentarz:

Na zakusy jednego ministra

Jeden minister w stołecznym mieście
chce, „ugruntować cnoty niewieście”.
Trzeba mu przerwać, żeby z ochotą,
nie chciał się zająć, też męską cnotą.