O ŻYCIU… NA EMERYTURZE

 

Dwóch emerytów raz się spotkało
W barze przy piwie w upalne lato
Jeden narzekał los swój przeklinał
Drugi się tylko uśmiechał za to

Jak żyć premiera pytał ten pierwszy
Gdy trzeba wybrać chleb czy lekarstwa
Przepracowałem prawie pół wieku
Dzisiaj nijak mi na nic nie starcza

Ja jesień życia rzecze ten drugi
Spędzam zwiedzając nieznane kraje
Świadczenia wszystko mi pokrywają
Jeszcze na dobre piwo zostaje

Spytacie pewnie jak to możliwe
I skąd różnica tak wielka płynie
Otóż ten pierwszy mieszka w Warszawie
Drugi zaś żyje sobie w Berlinie

Ja jeszcze pracuję, chociaż do wyczekiwanej emerytury już mi bliżej niż dalej!

W oczekiwaniu na lądowanie:

cysterna

Tankowanie

tank

I po tankowaniu…

Smigło

 

22 myśli na temat “O ŻYCIU… NA EMERYTURZE

  1. Ja też mam już blisko, ale jak mawiała moja teściowa, wolę chleb z solą jeść, niż mordować się w robocie do śmierci, tyle ciekawych rzeczy można robić…nie samą praca człowiek żyje:-)
    Tylko czy w ogóle wystarczy na nasze emerytury ?

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Zagraniczni emeryci zwiedzają świat, ale do tego potrzebna kondycja fizyczna, nie tylko kasa. Pracują tak ciężko jak my i faktycznie są zdrowsi? Myślę, że to stereotyp. Tak samo nie wszyscy zwiedzają, jak my nie wszyscy jesteśmy biedni. Przez wiele lat oprowadzałam zagranicznych turystów po Puszczy Białowieskiej. Nasłuchałam się różności o ich życiu. Jeśli trafiali się bogacze, to nigdy się do tego nie przyznawali i czasem mieli gorsze trampki od moich. Tylko po lekkim zdystansowaniu można ich było rozpoznać. Lubiłam rozmawiać o jedzeniu i myślę, że jeśli zagraniczni emeryci faktycznie są zdrowsi, to z powodu diety – zawsze owocowo – warzywnej.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Modne jest teraz przechodzenie na emeryturę z dniem uzyskania uprawnień, a w dzień po podpisanie nowej umowy o pracę na część lub na cały etat. To jest dobre rozwiazanie i możliwe do osiągnięcia, zwłaszcza że mamy „rynek pracownika”

    Polubione przez 1 osoba

    1. A mi 36 lat też wystarczy, tym bardziej, że zasuwałam na 2 etaty w pracy i w domu, samotnie wychowując dwójkę dzieci. Już niedługo. Jeszcze rok i 4 miesiące. I na pewno następnego dnia nie podpiszę umowy o pracę. Niech się gonią. Mam trochę oszczędności, zamierzam korzystać z życia, bo nikt nie wie, jak długie ono będzie. Będę żyła na koszt moich spadkobierców, przepuszczając ich ewentualny spadek po mnie. I mam nadzieję, że zdrowia mi wystarczy, by przepuścić wszystko 🙂

      Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s